poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Evrēe olejek do ciała Super Slim - on działa!

Witajcie! Wiosenna aura sprawia, że większość z nas chce coś w sobie zmienić, lepiej zadbać o swój wygląd. Wiadomo, że zima nie sprzyja aktywności fizycznej i nasze ciało nie zawsze prezentuje się najlepiej. Sama mimo bardzo szczupłej sylwetki zmagam się z brakiem jędrności i cellulitem na udach i pośladkach. Pupa zamiast być sprężysta i napięta drga przy chodzeniu niczym galaretka... Właśnie dlatego postanowiłam trochę o siebie zadbać, aby móc się pokazać latem w kostiumie kąpielowym :) Wiem oczywiście, że aby pozbyć się tych typowo kobiecych problemów (choć uwierzcie mi mężczyźni też je mają!) konieczny jest zdrowy tryb życia, odpowiednio zbilansowana dieta i aktywność fizyczna. Jednak nie zaszkodzi wspomagać się odpowiednimi kosmetykami, które idealnie zadbają o wygląd naszej skóry. Dziś właśnie o jednym z nich, zapraszam :)


Producent zapewnia, że olejek jest kompozycją odpowiednio dobranych składników aktywnych mających redukować cellulit, ujędrniać, wygładzać, modelować i napinać skórę, a także zmniejszać obrzęki. Zawartość alg sprzyja eliminacji wody z tkanek, co jest istotne przy cellulicie wodnym. Natomiast chili ma przyspieszyć mikrokrążenie podskórne i wpłynąć na lepsze działanie kosmetyku. 
Olejek możemy stosować na różne sposoby:
- na suchą skórę po kąpieli wsmarowując jak zwykły balsam, aż do wchłonięcia
- na wilgotną, rozgrzaną skórę po kąpieli - wtedy składniki aktywne lepiej wnikają w głąb naskórka
- do masażu antycellulitowego - warto poszukać w sieci różnych technik, bo tylko odpowiednio wykonany masaż może przynieść efekty :)
Uwaga: należy dokładnie umyć ręce po użyciu, bo kosmetyk zawiera pieprz Cayenne i późniejszy kontakt z oczami, czy śluzówką może się skończyć nieciekawie.


Olejek przybywa do nas opakowany w kartonik z bardzo przemyślaną i elegancką szatą graficzną. Jest tam opis wszystkich składników aktywnych, sposoby użycia i inne cenne uwagi - nie trzeba nigdzie szukać dodatkowych informacji :) Butelka jest plastikowa, ma pojemność 100 ml, olejek trzeba zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Małym minusem jest tutaj otwarcie tylu "klik", które lubi przeciekać, jednak ja użynam olejku tylko w domu, więc nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Ważne, że przez otwór nie wylatuje zbyt dużo produktu na raz :)


Kiedy patrzymy na skład, to aż oczy się cieszą :) Znajdziemy w nim kompleks algowy, olejek perilla, olejek grejpfrutowy, olejek makadamia, olejek migdałowy, olejek winogronowy, pieprz Cayenne/chili, a także olej słonecznikowy jako baza, ponadto trójglicerydy, a także witaminę EKosmetyk nie zawiera parafiny, silikonów, parabenów, sztucznych barwników.

Olejek ma jak dla mnie zapach słodkich pomarańczowych landrynek. Nie jest to aromat mdły ani duszący. Jest bardzo subtelny i nie utrzymuje się na ciele zbyt długo. Myślę, że jest na tyle uniwersalny, że spodoba się każdemu :)


Konsystencja jest tłusta, oleista, ale olejek wchłania się niemalże błyskawicznie, nie pozostawiając tłustej warstewki. Skóra jest aksamitnie otulona, delikatna i mięciutka w dotyku. Taki efekt utrzymuje się do następnego dnia, a nawet i dłużej :) To tak jakbyśmy posmarowały się utra nawilżającym balsamem, jednak po aplikacji skóra nie jest tłusta ani lepka i można się od razu ubierać, bez obawy o jakiekolwiek plamy na tkaninach :) Olejkiem możemy także wykonać masaż antycellulitowy, choć w tym przypadku konieczna będzie jego większa ilość, aby kosmetyk wchłaniał się wolniej. Mimo zawartości chili nie zauważyłam aby olejek miał jakiekolwiek działanie rozgrzewające, więc osoby które nie przepadają za termicznymi efektami mogą być spokojne :)

Ogólnie nie wierzę za bardzo w magiczne działanie produktów antycellulitowych, zdaję sobie sprawę, że dużą rolę odgrywają ćwiczenia i dieta, ale w przypadku olejku Evree widać działanie, nawet bez zbytniego wysiłku. Po prawie dwóch miesiącach wieczornego stosowania po kąpieli - głównie na suchą skórę i do masażu, widzę, że moja skóra na udach stała się wyraźnie bardziej ujędrniona, napięta, gładka, a zarazem bardzo elastyczna i niesamowicie nawilżona. Obwód raczej nie zmalał, ale drobny tłuszczyk nie trzęsie się jak galareta. Uda prezentują się znacznie lepiej niż wcześniej, ale pośladkom przyda się jeszcze trochę intensywniejszy trening i oczywiście dalsze wcieranie olejku :) 

Olejek aplikuję na uda, pośladki, a także czasami na dolną część brzucha i "boczki". Przy stosowaniu codziennie wieczorem przez prawie 2 miesiące została mi jeszcze jakaś jedna trzecia buteleczki, więc wydajność jest dobra.

Należy pamiętać, że kosmetyk zawiera pieprze Cayenne i lepiej nie stosować go na podrażnioną skórę, czy na taką świeżo po depilacji. Należy też dobrze umyć ręce po aplikacji, bo raz zdarzyło mi się mieć kontakt z jego piekielną formułą na ustach i nie było to przyjemne uczucie. 


Podsumowując olejek Super Slim, czyli nowa propozycja marki Evree to chyba pierwszy kosmetyk o działaniu antycellulitowym, który w dość krótkim czasie daje zauważalne efekty, ponadto doskonale nawilża i wygładza. Skóra w dotyku jest delikatna jak pupcia niemowlaczka, a przy tym ujędrniona i sprężysta :) Myślę, że będzie to stały element mojej kosmetyczki :)

Olejek Super Slim, a także inne olejki do ciała marki Evree można zakupić w Rosmannie, Hebe, aptekach SuperPharm, widziałam je też w drogeriach Marysieńka. Cena olejku antycellulitowego to około 30 zł, ale można trafić też na różne promocje. Tak czy siak warto skusić się na niego nawet i w cenie regularnej, bo jest świetny! Polecam!

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :) 


Przypominam o konkursie!

37 komentarzy:

  1. Muszę go w końcu kupić, bo same pozytywne opinie o nim czytam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli coś działa, to nic innego nie można napisać :) Też czytałam o nim same pozytywy, które potwierdzam :)

      Usuń
  2. cóż muszę zakupić w takim razie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawił mnie ;) miłe zaskoczenie na koniec postu..myślałam że jego cena będzie zdecydowanie wyższa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. biegnij :) nie ma co czekać, lato niedługo :)

      Usuń
  5. Słyszałam na temat tego kosmetyku same dobre rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba musze go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele dobrego o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie go wypróbuję w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie go wypróbuję w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O zaciekawiłaś mnie wreszcie coś co działa:)
    Zapraszam na rozdanie http://frugolatesowanieproduktow.blogspot.com/2015/03/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja zauważyłam tzn. poczułam działanie rozgrzewające i to bardzo wyraźnie i w sumie jestem zdziwiona, że ktoś mógł tego nie poczuć bo olejek rozgrzewał mi skórę dosyć mocno co było momentami nieprzyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie z wydajnością lipa :(. Stosowałam olejek na brzuch, tyłek i uda i skończył się po około 3 tygodniach...Czy nawet krócej...nie pamiętam, ale bardzo szybko...

      Usuń
    2. może ja jestem gruboskórna, więc nie poczułam żadnego rozgrzania :) Co do wydajności, to ja jestem dość niewielkich rozmiarów XS przy wzroście 160, więc nie za dużo idzie u mnie tego olejku.

      Usuń
  12. Jak dla mnie solidne ujędrnienie i wygładzenie to już dużo. Resztę zrobią odpowiednie ćwiczenia. Ciekawy kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamten oolejek i go uwielbiam
    ._____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam na niego bardzo ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się tak zakochałam w kolagenie od Bingo spa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jak znajdę go w moim Rossmannie to kupię bez wahania, dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Działa :) To najlepszy olejek jaki znam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ten olejek i załuję, ze zostało mi go może na 2-3 użycia...

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupię go na pewno :) ale to za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że najlepszy efekt dałby połaczony z ćwiczeniami.

    OdpowiedzUsuń
  21. fajnie, że u Ciebie też dobrze się sprawdził. bardzo lubię ten olejek.

    OdpowiedzUsuń
  22. będę się na niego czaiła w jakiejś promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. czytalam juz o nim tyyyyle dobrego ze na penwo sie skusze ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. O proszę, nie słyszałam o nim do tej pory, ale dobrze wiedzieć, że jest i działa, bo uwielbiam olejki do ciała, szczególnie, gdy się szybko wchłaniają i dają efekty :) Przy kolejnych zakupach w Rossmannie na pewno go poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię produkty Evree, kupię ten olejek, bo zaciekawił mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ahh i znowu ten olejek! jeszcze dwie recenzje i go naprawdę kupię! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam teraz szaloną ochotę na niego...

    OdpowiedzUsuń
  28. Olejki są bardzo przydatne w walce z niechcianymi boczkami :D

    OdpowiedzUsuń
  29. to prawda jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją.
    Nigdy nie wierzyłam aby sam kosmetyk działał ale poniważ walczę z nadmiarem tłuszczyku polrzez ćwiczenia to może i u mnie się sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...