Witajcie! Wakacje za pasem a Ty nadal blada? Chcesz szybko się opalić? A może nie lubisz lub nie możesz wylegiwać się na słońcu? Na wszystko znajdzie się rada :) Obecnie na rynku kosmetycznym pojawiają się najrozmaitsze nowości mające na celu dać nam zdrową, naturalnie wyglądającą opaleniznę z tubki oraz takie które znacznie przyśpieszają opalanie na słoneczku, zwłaszcza dla osób u których opalanie zachodzi bardzo wolno lub na tzw "raczka". Moja skóra, zwłaszcza na nogach jest właśnie taka oporna :( Dziś zapraszam Was na przegląd kosmetyków, które u mnie się sprawdziły w mniejszym lub większym stopniu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariza. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 czerwca 2015
sobota, 13 grudnia 2014
ShinyBox by Pewex - "Towar pierwsza klasa" - recenzja
Witajcie! Dziś zapraszam Was na moją recenzję zawartości listopadowego ShinyBox-a, który była chyba jedną z najlepiej udanych edycji roku 2014 :) Jeśli ciekawi Was, które produkty najbardziej przypadły mi do gustu, to zapraszam dalej :)
sobota, 19 października 2013
Mariza odmładzający krem do rąk i paznokci z proteinami soi
Witajcie! Ostatnio nie mogę się ogarnąć z wszystkim, mam chyba za mało czasu. Ale przygotowałam dla Was recenzję kremu, który kupiłam już bardzo dawno temu i czas w końcu coś o nim napisać :) Zapraszam :)
piątek, 21 czerwca 2013
Mariza olejek przyspieszający opalanie
Witajcie!
Jako, że pogoda sprzyja, to zapraszam na recenzję olejku przyspieszającego opalanie od Marizy :)
Opis i skład:
Cena: 8,80 zł / 80 ml oraz 15,90 /210 ml
Dostępność: konsultantki Mariza oraz internet.
Moja opinia:
Opakowanie: ja mam tą mniejszą buteleczkę, jest bardzo wygodna do stosowania, chociaż do torebki może ten olejek niestety przeciekać i trzeba go dobrze zabezpieczać.
Konsystencja, barwa, zapach: Kosmetyk ma konsystencję płynnego olejku o lekko żółtym zabarwieniu. Olejek jest tłusty i takie uczucie pozostawia też na skórze - zawdzięczamy to parfinie na pierwszym miejscu składu, ale to ona tworzy na powierzchni skóry film, który zabezpiecza ją przed wysuszeniem a jednocześnie przyciąga promienie słoneczne :) Produkt pachnie średnio, powiedziałbym takim orzechem włoskim, czy czymś w tym rodzaju. Na szczęście podczas opalania nie czujemy zbyt tego zapachu :)
W olejku z czasem wytrąca się osad, o którym piesze producent.
Działanie: Olejek przyspiesza proces opalania. Moja opalająca się zazwyczaj na "raczka"skóra po tym olejku zaczyna od razu brązowieć, bez czerwonych placy, schodzącej skóry i ogólnie poparzenia słonecznego :)
Ten olejek nie dość, że znacznie przyspiesza opalanie, to jeszcze chroni skórę przed wysuszeniem :) Ale po wieczornej kąpieli najlepiej zaaplikować sobie balsam z masłem kakaowym - to znacznie wzmocni nasz brązik i nawilży spragnioną skórę :)
Kosmetyk zawiera masło kokosowe, beta-karoten, wyciąg z orzech włoskiego oraz olej kokosowy :) czyli wspomagacze naszej opalenizny :)
Jeśli szukacie czegoś do stosowania w solarium to nie polecam. Efekty będą mizerne. Zdecydowanie lepiej sięgnąć po kosmetyki dostępne w solariach zawierające profesjonalne aktywatory i bronzery przyspieszające opalanie nawet o 60 %.
Wydajność: olejek jest bardzo wydajny :)
Obecnie w katalogu pojawił się z fajnym atomizerem do psikania - tyle, że jest droższy (te poprzednie opakowania bez psikacza są nadal dostępne).
Jeśli macie okazję wypróbować ten produkt, to się nie zastanawiajcie :) Polecam :)
Mieliście go? Sprawdził się u Was?
Pozdrawiam
sarinacosmetics :)
wtorek, 14 maja 2013
Mariza maseczka oczyszczająca z glinką zieloną i oczarem wirginijskim - moja opinia :)
Witajcie!
Dzisiaj recenzja jednej z moich ulubionych maseczek oczyszczających do twarzy :) Będzie to maseczka oczyszczająca z glinką zieloną i oczarem wirginijskim od Marizy :)
Zapraszam!
Co mówi producent na jej temat:
Skład dla zainteresowanych:
Cena: 16,90 zł - teraz jest w promocji za 13,20 zł
Pojemność: 60 ml
Dostępność: konsultantki Mariza
Moja opinia:
Opakowanie: prosta odkręcana tubka - uciekający korek może być trochę kłopotliwy, zwłaszcza jeśli mamy ręce upaćkane maseczce.
Konsystencja: maseczka ma kremową konsystencję, bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy.
Zapach i barwa: maseczka nie posiada żadnego specyficznego zapachu, ma kolor ciemnej zgniłej zieleni, jak na glinkę zieloną przystało :)
Działanie: Produkt po rozprowadzeniu na twarzy momentalnie zasycha - można to zniwelować spryskując twarz już z maseczką np. wodą termalną lub jakimś hydrolatem :) Ja czasem pozwalam zupełnie zaschnąć kosmetykowi :)
Produkt bardzo dobrze zmywa się z twarzy, chociaż trzeba się wspomóc gąbeczką lub wacikiem :)
Po spłukaniu maseczki twarz odzyskuje swój blask, zaczyna być promienna i stwarzać wrażenie wypoczętej skóry :) Pory są oczyszczone i co najważniejsze ZMNIEJSZONE do minimum - moich kraterów prawie nie widać po jej użyciu! :) Dla tego efektu uwielbiam ją stosować! :)
Skóra wygląda zdrowo, jest gładsza i niespodzianki szybciej się goją i znikają :)
U mnie nie powoduje powstawania zaskórników i nie zapycha :)
Skład wydaje się być w porządku - choć ma kontrowersyjną glicerynę, która u niektórych lubi robić szkody.
Ja polecam Wam ten produkt, jeśli macie skórę mieszaną, tłustą lub trądzikową :)
Miałyście już do czynienia z tą maseczką?
Próbowałyście już produktów z Marizy?
Pozdrawiam
sarinacosmetics :)
niedziela, 5 maja 2013
kwietniowi ulubieńcy! :)
Witajcie!
Dziś post o tym, czego używanie ukochałam sobie w zeszłym miesiącu :)
Zapraszam :)
Na początek pielęgnacja włosów:
Balea Professional odżywka do włosów blond - świetna odżywka, bardzo dobrze nawilża, wygładza, ułatwia rozczesywanie, łanie pachnie a przede wszystkim pięknie rozświetla włosy blond (moje są farbowane i jest dla nich bardzo dobra), nie przyciemnia koloru i nie nadaje żółtych tonów :) Nie zawiera silikonów :) To jedna z lepszych odżywek do blond jaką miałam okazję używać :) Szampon z tej serii również jest moim faworytem :) Cena ok 12 zł/200 ml - internet.
Natura Siberica szampon do włosów farbowanych ochrona i blask - muszę to powiedzieć! To najlepszy szampon jaki miałam okazję używać :) Jest delikatny dla włosów, nie plącze ich, nie wysusza :) Dobrze zmywa wszystko z włosów! Nie zawiera SLS i SLES, nie ma też parabenów ani silikonów :) Bardzo naturalny skład :) Świetnie się pieni i jest wydajny :) A do tego moje blond włosy pięknie lśnią, kolor jest ożywiony :) Nie ma mowy o żółtych tonach :) Polecam :) Cena ok 22 zł/400 ml.
Teraz pora na ulubione produkty do twarzy:
Mariza oczyszczająca maseczka do twarzy z glinką zieloną i oczarem wirginijskim - kupiona w ciemno, bo była nowością i od razu podbiła moje serce! Dlaczego? Bo cudownie zmniejsza pory - praktycznie ich nie widać :) Do tego ładnie oczyszcza skórę, nadaje jej zdrowy koloryt, cera wygląda promienniej :) Nie zapycha :) Uwielbiam ją! Cena ok 16,90 zł/60 ml.
Avene Cleanance łagodny żel do mycia skóry tłustej lub trądzikowej - mój ulubiony żel odkąd pamiętam :) świetnie oczyszcza, nie wysusza, dobrze się pieni, nie zawiera mydła, jest mega wydajny :) Recenzje macie tutaj [KLIK].
Cena ok 28 zł/300 ml.
Jeśli chodzi o ciało, to faworytem a zarazem odkryciem okazał się rossmannowy kremik dla dzieci:
Babydream krem do twarzy i ciała do skóry wrażliwej - super sprawa po depilacji :) Uwielbiam go za to jak łagodzi podrażnioną skórę :) Doskonale nawilża i jest w miarę lekki :) U mojej córci również fajnie nawilża jej delikatną skórę :) A do tego jest mega tani :) ok 6 zł/ 100 ml :)
Moje ukochane dwa żele pod prysznic, które towarzyszyły mi w kwietniu:
Balea - hawajski ananas - uwielbiam jego zapach :) Recenzję macie tutaj [KLIK]. Cena ok 6 zł/300 ml.
Playboy VIP - super zapach i delikatne działanie :) Recenzja tutaj [KLIK]. Cena ok 10 zł/ 250 ml.
Bezkonkurencyjnym produktem do pielęgnacji ust okazała się:
Flos-lek wazelina kosmetyczna do ust o zapachu poziomki - pobiła na głowę moją Neutrogenę :) Świetnie nawilża usta, wygładza, dobrze się rozprowadza, jest wydajna, no i ten letni zapach mniam mniam :) Poza tym bardzo dobrze współgra z pomadkami - nie rolują się :) Polecam :) ok 6 zł/15 g.
Z kolorówki używałam wielu produktów, jednak najczęściej sięgałam po te:
Mariza pomadka Soft&Color nr 09 - przepiękny kolorek różowego nude :) Bardzo naturalnie wygląda na ustach :) Nie roluję się, nie zasycha, nie wysusza ust i pachnie kompotem truskawkowym :) Trwałość średnia, ale za taką cenę, otrzymujemy naprawdę świetny produkt :) Który może opakowaniem nie grzeszy, ale co tam - opakowania na usta nie nakładam :) Cena ok 10 zł.
| Mariza Soft&Color nr 09 |
W7 Honolulu puder brązujący - świetny matowy bronzer, bez ceglastych tonów :) Recenzja i swatche tu [KLIK]. Cena ok 15,50 zł.
Używałyście kiedyś tych produktów?
Którego z kosmetyków - tych jeszcze nie recenzowanych, jesteście najbardziej ciekawe?
pozdrawiam
sarinacosmetics :*
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Bazy pod makijaż - porównanie :)
Witajcie!
Na dzisiaj przygotowałam dla Was notkę porównawczą na temat baz pod makijaż, które obecnie posiadam :) To moja pierwsza taka notka, ale mam nadzieje, że jakoś mi to wyjdzie :)
Zapraszam!
Na początek to, co opisują producenci i składy:
Dax Cosmetics - Cashmere secret - wygładzająca baza pod makijaż
Baza wygładzająca Cashmere Secret to kosmetyk, dzięki któremu cera staje się idealnie gładka i kaszmirowo miękka w dotyku. Mikrosiateczka przestrzennych silikonów (3D Silicone Micro-Net) perfekcyjnie kryje niedoskonałości cery i delikatnie wyrównuje zmarszczki. Baza matuje cerę do 12h, nawet po wcześniejszym zastosowaniu bogatego kremu. Wiąże cząsteczki makijażu, dzięki czemu wydłuża jego trwałość i sprawia, że skóra łatwiej oddycha. Dzięki niej, makijaż rozprowadza się równomiernie i nie zbija się.
Skład: cyclomethicone, dimethicone crosspolymer, phenoxyethanol, ethylparaben, methylparaben, parfum
Pojemność 30 ml
Cena: ok 40 zł.
Oriflame Giordani Gold baza pod makijaż
Baza przygotowuje skórę na makijaż, dając jej uczucie miękkości i gładkości. Rozświetla i lekko wyrównuje koloryt cery. Wzbogacona składnikami przeciwzmarszczkowymi i ekstraktem ze szwedzkiej żurawiny ułatwia Ci zrobienie perfekcyjnego makijażu.
Skład:
AQUA, CYCLOPENTASILOXANE, CYCLOHEXASILOXANE, ISONONYL ISONONANOATE, BUTYLENE GLYCOL, TALC, POLYETHYLENE, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, HEXYL LAURATE, MICA, BIS-PEG/PPG-14/14 DIMETHICONE, CAPRYLYL METHICONE, SODIUM CHLORIDE, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, METHYLPARABEN, IMIDAZOLIDINYL UREA, SILICA, PROPYLPARABEN, HYDROGENATED CASTOR OIL, DISODIUM EDTA, PARFUM, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, VACCINIUM VITIS-IDAEA, DIMETHICONE, PHENOXYETHANOL, TRIMETHOXYCAPRYLYLSILANE, CI 77891, CI 77491
Pojemność 30 ml.
Cena: ok 40 zł (w promocji ok 25zł).
Satynowa baza pod makijaż dla cery tłustej i mieszanej zapewnia matową i nieskazitelnie wyglądającą cerę. Intensywnie wygładza powierzchnię skóry, zmniejszając widoczność rozszerzonych porów i innych niedoskonałości. Dodatek witaminy E nie dopuszcza do nadmiernego przesuszenia naskórka. Baza usprawnia aplikację każdego podkładu i pudru. Niezastąpiona w sytuacji, kiedy chcesz mieć perfekcyjny makijaż przez cały dzień.
Skład: Cyclopentasiloxane (and) Dimethicone Crosspolymer, Cyclomethicone (and) Dimethicone, Tocopheryl acetate, Phenoxyethanol (and) Methylparaben (and)Ethylparaben (and) Propylparaben (and) Butylparaben (and) Isobutylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamic Aldehyde Hydroxycitronellal, Lillal, Linalool Alpha ISO Methyl Ionone.
Pojemość: 15 ml
Cena: ok 28 zł.
PORÓWNANIE BAZ I MOJA OPINIA NA ICH TEMAT:
Opakowanie: Wszystkie bazy mają przezroczyste, szklane opakowania, baza z Dax i Oriflame mają jakby takie matowe szkło - półprzezroczyste, zaś baza z Marizy zwykłe, przezroczyste szkło.
Konsystencja i barwa: Baza z Dax i z Marizy są to typowe silikonowe bazy - a co za tym idzie mają konsystencję gęstego przezroczystego żelu, który w dotyku jest jak delikatny materiał. Baza z Dax jest trochę bardziej gęsta niż ta z Marizy. Baza z Oriflame to zupełnie inna bajka - mamy tu do czynienia z konsystencją lekkiego kremu/emulsji o lekko różowo-beżowym kolorze.
Zapach: Baza z Dax jest praktycznie bezzapachowa, ta z Oriflame ma ładny, delikatny zapach, zaś baza z Marizy jakiś taki trochę dziwny, nie za ładny, ale też nie mocny i szybko znika po rozsmarowaniu.
Aplikacja i wchłanianie: Bazy silikonowe wchłaniają się wolniej - jeżeli w ogóle się wchłaniają? Baza z Oriflame wchłania się tak, jak normalny lekki krem. Nie ma problemu z rozprowadzeniem każdej z baz :)
Nakładanie podkładu na bazę: Przy bazach silikonowych z Dax i z Marizy nie mamy najmniejszego problemu z rozsmarowywaniem podkładu - sunie on po nich, jak po maśle :)
Baza Oriflame nie ułatwia nam nakładania podkładu - jest raczej bardziej kremem rozświetlającym. Szerzej o bazie Oriflame możecie przeczytać tutaj [KLIK].
Wygładzanie/wyrównywanie skóry: Bazy silikonowe ładnie wygładzają skórę, spłycają rozszerzone pory, optycznie pory są mniej widoczne. Baza z Oriflame rozświetla tylko skórę, nie wygładza jej, nie niweluje widoczności porów. Wszystkie porównywane przeze mnie bazy nie ukrywają zaczerwienień na skórze.
Przedłużanie trwałości makijażu: Dzięki bazą z Dax i z Marizy możemy dłużej cieszyć się świeżym makijażem :) Produkty nałożone na bazę wolniej się utleniają i ścierają.
Niestety baza z Oriflame nie posiada żadnych właściwości przedłużających makijaż.
Właściwości matujące: Bazy silikonowe matują, ale na krótko. Konieczne jest użycie dobrego pudru matującego. Zimą efekt matu utrzymuje się dłużej, latem niestety nie. Baza z Oriflame nie posiada właściwości matujących i nie matuje.
Ogólnie przy bardzo przetłuszczających się cerach bazy silikonowe z Dax Cosmetics i z Marizy mogą zapychać pory - ze względu na silikonowe składy. Nie poleca się stosowania ich na co dzień. Chociaż ja używam dość często a mam skórę mieszaną, rozszerzone pory i skłonność do świecenia, mimo to mnie nie zapychają i kiedy użyje dobrego pudru matującego cieszę się matową cerą do 8 godzin :)
Baza Oriflame z kolei bardziej nadaje się do cery suchej, bez niedoskonałości i rozszerzonych porów. Tak, jak krem rozświetlający pod makijaż. Do cer tłustych się nie nadaje, bo wzmaga świecenie.
Zasadniczymi minusami wszystkich porównywanych baz są parabeny w składzie.
Moim zadaniem najlepiej opłaca się kupić bazę z Dax ponieważ dostajemy 30 ml a właściwości ma te same, co baza z Marizy, której jest tylko 15 ml.
Ja najbardziej lubię bazy silikonowe, bo ładnie przygotowują skórę na makijaż i wygładzają ją :)
A Wy jakie bazy pod makijaż polecacie, a jakie najlepiej omijać szerokim łukiem?
Pozdrawiam
sarinacosmetics :*
piątek, 12 kwietnia 2013
Jak pomyłka okazała się ideałem! - Mariza mini lakier nr 43!
Witajcie!
Dzisiaj pokażę Wam, jak prezentuje się na paznokciach lakier, który otrzymałam niedawno w zamówieniu z Marizy! Kiedy otrzymałam paczkę z kosmetykami, to jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast różowego lakieru. który zamówiłam, otrzymałam niebieski! Do tego nie specjalnie wyglądał w butelce, ale kiedy pomalowałam paznokcie, wszystko stało się jasne - pomyłka konsultantki okazała się boskim kolorkiem! Na dodatek w katalogu wyglądał inaczej i sama bym się na niego w życiu nie zdecydowała :)
Zapraszam :)
W rzeczywistości kolor jest dużo ładniejszy :) taki niespotykany :)
Świetnie pasuje do moich dłoni i paznokci :)
Ma wykończenie kremowe :)
Ale po kolei:
Lakier ma bardzo dobry, odpowiednio długi pędzelek - mimo, że to malutka buteleczka :)
Nie ma problemów z nakładaniem, jest odpowiednio gęsty, nie jest wodnisty!
Przy pierwszej warstwie trochę smuży, więc potrzebne są dwie.
Super sprawą jest to, że te dwie warstwy schną w miarę szybko ok 2-3 min :)
Lakier pięknie lśni, robiłam zdjęcia w słoneczny dzień :)
Chociaż trwałością nie grzeszy - ok 2 dni bez odprysku.
Jednak ja dłużej jednego koloru nie noszę, więc mi jakoś to szczególnie nie przeszkadza :)
Dostępność: konsultanci Mariza, czasem można też spotkać na stoiskach z kosmetykami przy wyjściach z supermarketów.
Cena: 4,90 zł.
Pojemność: 5 ml.
Jestem zakochana w tym kolorze i jest to teraz jeden z moich ulubionych wiosennych lakierów :)
To by było na tyle :)
Pozdrawiam Was serdecznie!
sarinacosmetics :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)








