Witajcie! Kosmetyki marki Bell były jednymi z pierwszych, jakie w młodości zasiliły moją kosmetyczkę. Do dziś pamiętam moją pierwszą szminkę, jaką sprezentowała mi Mama :) Parę lat później na studiach zachwycałam się cieniami w musie Bell, które stanowiły genialną bazę pod inne cienie :) Mimo, że trochę odeszłam od tej marki i poszerzałam horyzonty w świecie make-up, to jednak nadal darzę ją sentymentem. Dziś zaprezentuję Wam kilka kosmetyków z serii HYPOAllergenic, które trafiły do mnie za sprawą ShinyBox. Postanowiłam też dorzucić do nich dwa, które kupiłam wiosną podczas promocji w Rossmannie :) Jeśli ciekawi Was, jak je wszystkie oceniam, to zapraszam :)





