sobota, 28 września 2013

Glinka błękitna z Krymu od Remedium Natura

Witajcie! Musiałam nieco odpocząć od sprawdzania zgłoszeń do rozdania i nadrobić zaległości w maseczkowej akcji :) Więc dzisiaj nieco o glince błękitnej, którą bardzo polubiłam :) Moja pochodzi z Remedium Natura :) Jeśli jesteście jej ciekawe, to zaparaszam na dalszą część posta :)


"Glinka błękitna wydobywana jest w okolicach miasta Bachczysaraj i należy do betonitowych (błękitnych) glinek Krymu. Lecznicze i kosmetyczne efekty działania błękitnej glinki są oparte na unikatowym połączeniu fizyko-chemicznych i biologicznych właściwości oraz sposobu jej wydobywania oraz nowoczesnej technologii oczyszczania.

Właściwości: 
  • mocne odtłuszczające i oczyszczające
  • przeciwzapalne
  • aktywnie likwiduje podrażnienia skóry
  • sprzyja gojeniu się śladów po trądziku, wągrach oraz ropnych zapalaniach skóry
  • absorbuje toksyny, substancje szkodliwe
  • usuwa obumarłe komórki
  • pobudza ukrwienie skóry oraz nadaje gładkość i miękkość
  • głęboko i delikatnie oczyszcza pory. polepsza koloryt skóry
  • posiada działanie wybielające
Wskazania:
  • pielęgnacja twarzy, dekoltu i ciała
  • pielęgnacja skóry zwiotczałej
  • profilaktyka przedwczesnego starzenia się skóry
  • trądzik młodzieżowy, wągry
  • czyraki (ropne zapalenie okołomieszkowe)
  • opryszczka
  • egzemy, zapalenia skóry
  • choroby skóry głowy
Sposób użycia:
  • maseczka do twarzy, dekoltu i ciała:
Zmieszać glinkę z wodą (najlepiej mineralną niegazowaną), naparem z ziół lub sokiem owocowym w proporcji 1:1 do konsystencji gładkiej pasty. Nałożyć warstwę na twarz (dekolt, ciało), pozostawić na 15-25 minut. Po zmyciu zastosować łagodny krem odżywczy. Stosować 1-2 razy w tygodniu. Przy zaawansowanych problemach skórnych zabiegi stosuje się co drugi dzień. Kuracja lecznicza 8-10 zabiegów.
  • maseczka do włosów:
Zmieszać glinkę z wodą mineralną w proporcji 1:1 do konsystencji pasty. Nanieść na umyte, wilgotne włosy oraz skórę głowy i owinąć ręcznikiem. Po 30-40 minutach spłukać ciepłą wodą bez dodatku detergentów.
  • kąpiel:
Rozpuścić 100-200 g glinki w ciepłej wodzie i dodać do napełnionej wanny. Czas trwania zabiegu to 15-20 minut przy temperaturze 38-40 stopni. Zabieg oczyszcza i tonizuje skórę, usuwa objawy stresu i zmęczenia, przyspiesza procesy regeneracji w komórkach skóry.

Nie zawiera barwników, konserwantów i sztucznych substancji zapachowych."

INCI: 100% wysoce oczyszczona betonitowa (błękitna) glinka krymska.



Opakowanie
Maseczka znajduje się w bardzo dużym plastikowym, odkręcanym pudełeczku. Jest ono zabezpieczone dodatkowym wieczkiem. Wewnątrz znajdziemy ulotkę w języku polskim, przydatną miarkę oraz torebkę strunową z glinką w proszku. 



glinki jest oczywiście więcej niż widać na zdjęciu, bo moja jest juz trochę zużyta :)
Konsystencja, barwa, zapach
Jest to jedna z tych glinek, które trzeba sobie samemu rozmieszać :) Sam proszek jest koloru ciemno szarego, lekko wpada w zieleń. Nie pyli. Glinka w miarę łatwo się przygotowuje, musimy ją tylko dobrze wymieszać z wodą lub hydrolatem. Ja używałam i z wodą i hydrolatem oczarowym (rozcieńczonym). 



Po przygotowaniu uzyskujemy gładką, kremową konsystencję, która łatwo rozprowadza się na twarzy. Ma ona kolor szaro-zielony, który dość ciężko było uchwycić na zdjęciu. Jeśli chodzi o zapach to jest on ziemisty, ale nie przeszkadza, bo nie jest nachalny, jak w przypadku niektórych glinek :)


zdjęcie z fleszem, bo tylko ono najlepiej oddaje kolor po przygotowaniu :)
UWAGA! Trzeba tylko pamiętać, aby do przygotowania glinek nie używać metalowych przedmiotów, bo glinka traci wtedy swoje właściwości! 

Działanie
Maseczka z glinki błękitnej bardzo dobrze działa na skórę mojej twarzy. Po nałożeniu nie czuję żadnych podrażnień. Glinka z czasem zasycha, dlatego nakładam ją grubą warstwą i kiedy to konieczne spryskuję wodą termalną. Nie mam większych problemów ze zmyciem, używam do tego celu kultowej gąbeczki Calypso. Po usunięciu glinki nie występuje u mnie żadne zaczerwienienie, czy inne podrażnienia skóry. Cera jest uspokojona, jaśniejsza, pory zmniejszone, skóra się nie świeci, czuć, że jest oczyszczona :) Wygląda zdrowo i promiennie. Efekt matu zależny jest od tego, jakiego kremu potem użyję - jeśli jest to lekki krem, to cera jest dłużej matowa, natomiast kiedy wybiorę jakiś mocniejszy krem na noc, to skóra na drugi dzień po południu już się świeci. Zauważyłam też, że glinka przyspiesza gojenie niedoskonałości i rozjaśnia blizny po dawnych niespodziankach

Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała jej też na moich problematycznych ramionach :) Tam efekty bardzo podobne, jak na twarzy i powiem Wam, że razem z kremem z ekstraktem ze ślimaka (o którym już niedługo napiszę) bardzo poprawiły stan mojej skóry w tamtej okolicy :)

Co do działania na skórę głowy, to zgodnie ze wskazówkami producenta sprawdziłam działanie glinki tylko raz  i jakoś nie byłam zadowolona, tzn na skórze głowy jak najbardziej się spisała, ale po tym trzymaniu dłuższy czas także na włosach, nieco je wysuszyła, ciężko było ją też spłukać. Za to znalazłam inny sposób i mieszałam nieco rozrobionej glinki z szamponem i taką mieszanką myłam włosy, trzymając ok 5 min, potem spłukiwałam i nakładałam maskę/odżywkę. Ten sposób jak najbardziej się sprawdził, skóra głowy była oczyszczona a włosy nawilżone. Taki sposób mycia najlepiej stosować 1-2 razy w tygodniu :)
Działania w kąpieli nie sprawdzałam, bo nie mam niestety wanny.

Wydajność
Kosmetyk jest bardzo wydajny, nawet jeśli stosujemy go na twarz i włosy :) No chyba, że pozwolimy sobie na kąpiel :)

Zalety
Bardzo dobrze wpływa na skórę, ma naturalny prosty skład, nie ma ulepszaczy :)

Wady
Cena nie należy do najniższych, ale działanie nam to w pełni rekompensuje.


Według mnie glinka błękitna jest świetną maseczką dla skóry mieszanej i tłustej a także normalnej :)

Pojemność: 300 g
Cena: 49 zł 
Dostępność: Sekrety Natury - KLIK, allegro - KLIK



Recenzję tę przyłączam do akcji "szukamy maseczki idealnej", w której biorę udział :) 





Znacie tę glinkę? Lubicie maseczki do przygotowania w domu?


Pozdrawiam, 
sarinacosmetics :)

40 komentarzy:

  1. Wolę maseczki gotowe, ale trzeba przyznać, że glinki mają moc :) Bardzo mi się podoba jej wielozadaniowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie gotowe mają za dużo ulepszaczy a chyba za mało glinki, bo nie dają aż tak dobrych rezultatów, jak te sypkie. No ale coś za coś i peprać się trzeba :)

      Usuń
  2. Sweitne to opakowanie- zawsze jak kupuje takie w woreczkach to pozniej trzeba sprzątac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę sprzatać i widzieć rezultaty na skórze :)

      Usuń
  3. Mam delikatną skórę i nie wiem czy ta glinka nie byłaby zbyt agresywna. Swoją drogą używam błękitnej glinki, tyle że Wałdajskiej z zawartością srebra i ciekawe czy jest między nimi jakaś różnica. Moja ponoć ma właściwości odmładzające, ale też oczyszczające. Lubię ją i faktycznie oczyszcza skórę, zwęża pory, poprawia stan cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że nie byłaby zbyt agresywna, bo nic nie podrażnia, nawet skóry na moich ramionach, które niestety np glinka czarna podrażniała, więc możesz spróbować :)

      Usuń
  4. Za taką puchę i wydajność 49 zł to nie jest kosmiczna suma

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa maseczka, jak na dobre działanie i wydajność nie jest aż tak droga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działanie w pełni rekompensuje wydane pieniądze :)

      Usuń
  6. Brzmi ciekawie. Nie miałam jeszcze sypanych glinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to najwyższy czas zacząć z nimi przygodę :) są świetne :) teraz biorę się za białą :)

      Usuń
  7. Czyli byłaby dla mnie idealna! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. no może kiedyś będzie na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawa, z chęcią w nią zainwestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będziesz zadowolona :) najważniejsze, że nie ma tego "trumiennego" zapachu, jak glinka czerwona np :)

      Usuń
  10. wygląda, że byłaby dla mnie odpowiednia :)

    P.S. mała literówka w słowie hydrolat się zaplątała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już poprawiałam :) no post był pisany na szybko :)

      Usuń
  11. Muszę w końcu wypróbować taką naturalną glinkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie glinki są dużo lepsze od tych gotowych :)

      Usuń
  12. oj chciałabym ją :) zgadza się ja używam plastikowej łyżeczki . Ach mi ostatnio pani w mydlarni powiedziała że dużo teraz oszukanych glinek jest , że zamiast glinki to cegła w proszku jest :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale teraz wszędzie trzeba uważać na podróbki, niestety każdy chce zarobić tanim kosztem...

      Usuń
  13. faktycznie cena nie jest najniższa, ale z chęcią bym ją wypróbowała, tym bardziej że glinki uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam glinki :D mam już żółtą, czerwoną, różową, białą i zieloną...
    ale niebieskiej nie mam..hmmmmmmm :D
    najlepsze jak dla mnie i lepsze od gotowych, pełnych chemii..

    OdpowiedzUsuń
  15. interesują mnie tego typu glinki :) szukam jakiejś dobrej na początke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobre są zielona, błękitna i czarna - to jak na razie moje ulubione :)

      Usuń
  16. pierwszy raz słyszę o glince błękitnej. Brzmi bardzo zachęcająco, szczególnie w kwestii mycia. Jednak nie dla mnie, bo ja sucharek.

    OdpowiedzUsuń
  17. wolę gotowce;p ale ciekawy produkt;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie gotowce mają za dużo ulepszaczy a za mało glinki :)

      Usuń
  18. jak widzę to same zalety ma ten specyfik. Czyżby w końcu maseczka idealna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :) idealna dla mnie była tez glinka czarna - jej recenzja juz była :)

      Usuń
  19. super recenzja,jestem mega ciekawa tej maseczki,jednak puki co ma zapasy maseczkowe do konca roku ;] x

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że taka glinka byłaby dobra dla mojej cery :) Muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Glinki zazwyczaj się sprawdzają, bo są delikatne. Mnie nigdy nie podrażniły ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. skoro ma tyle +,to cena nie jest problemem:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajna ta glinka :) nie słyszała jeszcze o błękitnej

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam tylko glinkę zieloną i jutro pojdzie na twarz i włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...