sobota, 21 września 2013

Zestaw testowy Marion, czyli garść opinii i wrażeń

Witajcie! Dzisiaj post zbiorczy z pozostałymi opiniami na temat kosmetyków, które otrzymałam jakiś czas temu w zestawie do testowania od firmy Marion. Jakoś wcześniej zapomniałam Wam pokazać na blogu zawartości tego zestawu,więc pokazuję dzisiaj :) Fani z Facebooka już go dawno widzieli :)


Wcześniej pisałam już o maseczkach skompresowanych witaminowej i nawilżającej, więc zainteresowanych odsyłam tu [KLIK], a także o lekkiej odżywce do włosów z olejem arganowym tu [KLIK].

Teraz parę słów na temat żelu peelingującego do ciała z mleczkiem kokosowym Marion.


„Formuła żelu peelingującego została oparta na kompleksie kondycjonującym skórę oraz mikrogranulkach, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Słodki zapach mleczka kokosowego relaksuje oraz daje pelengacji zmysłowego charakteru. Żel poprawia ukrwienie i koloryt skóry. Sprawia, że skóra staje się bardziej miękka, gładka i elastyczna. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry z wyjątkiem bardzo wrażliwej.”

INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Polyethylene, Acryles Copolymer, Glicerin, Propylene Glycol, Polyquaternium-7, Carboner, Triethanolamine, Vitis Vinifera (Grape) Seed Powder, Parfum, Styrene/Acrylates Copolymer (and) Coco-Glucoside, Benzyl Alkohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Hexyl Cinnamal.

Cena: ok. 4 zł
Pojemność: 100 ml

Żel zamknięty jest w wygodnej, przezroczystej, niewielkiej butelce z miękkiego plastiku. Nie ma problemów z wydobyciem produktu.
Kosmetyk ma konsystencje żelową, niezbyt gęstą, ale tez nie zbyt rzadką. Jest koloru beżowego i ma zapach mleczno kokosowy, nie jest on słodki  :) Żel ma w sobie zatopione brązowe drobinki ścierające (to chyba kokos), zaś drobinek białych ma bardzo niewiele, co czyni go bardzo delikatnym dla skóry,  zarówno jeśli nałożymy go na suchą skórę, jak i na mokrą.  Dokładnie tak jak w nazwie to żel peelingujący a nie typowy peeling i można go używać niemal codziennie.


Jeśli chodzi o działanie, to kosmetyk w miarę dobrze myje, delikatnie złuszcza i wygładza skórę, nie wysusza jej :)
Wydajnością zaś nie grzeszy i przy codziennym stosowaniu wystarcza na ponad tydzień, ale ma niewielką cenę, więc można mu to wybaczyć.

***

Teraz nieco o chusteczkach antybakteryjnych Marion



„Chusteczki do rąk zawierające składniki antybakteryjne, które skutecznie oczyszczają skórę bez potrzeby użycia wody czy mydła. Nasączone łagodną, szybko schnącą formułą, która po użyciu nie pozostawia uczucia lepkości. Dodatkowo składniki nawilżające zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu skóry, nadając jej miękkość i gładkość. Chusteczki pozostawiają na skórze delikatny odświeżający zapach. Przebadane dermatologicznie. Nie zawierają barwników.”

INCI: ALCOHOL DENAT, AQUA, GLICERIN, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, ALLANTOIN, PANTHENOL, BENZALKONIUM CHLORIDE, METHYLPARABEN, CITRIC ACID, PARFUM, LIMONENE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE.

Cena: nie mam pojęcia, ale pewnie ok. 5-7 zł
Pojemność: 10 szt

Chusteczki mieszczą się w małym, idealnym do torebki opakowaniu. Wyciąganie nie sprawia problemów – zawsze wyciągamy dokładnie jedną chusteczkę.
Chusteczka jest mniej więcej wielkości zwykłej higienicznej, może nawet nieco większa i z powodzeniem możemy nią wyczyścić ręce. 


Jest bardzo dobrze mokra, ale po wyjęciu z opakowania mocno trąci alkoholem. W sumie nic dziwnego przecież ma dzianie antybakteryjne. Jeśli mamy zimne ręce lepiej jej nie używać, bo bardzo je ochładza. Po przetarciu rąk alkohol odparowuje, ręce są jeszcze przez moment mokre. Kiedy już wyschną są jak dla mnie nieco dziwne w dotyku, nie są wysuszone, ale mają jakąś dziwną powłoczkę. Nie mniej jednak już wolę ta dziwną  powłoczkę, niż uczucie nie do końca czystych rąk np przy robieniu zakupów, kiedy to nie mogę normalnie umyć rąk. Przy częstym stosowaniu mogą wysuszać skórę dłoni, za co pewnie odpowiedzialny jest alkohol.

***

Opisów dwóch kolejnych kosmetyków nie traktujcie, jak recenzję, a raczej krótkie wrażenia z testowania, bo jeden wystarczył na jednokrotne użycie, drugi zaś jest kompletnie niedobrany pod moje włosy!

Tak, więc kolejna rzecz, o której napisze parę słów to przyśpieszacz opalania w saszetce Marion. Wiedziałam, że taki produkt znajdzie się w zestawie, nie wykluczałam też wrześniowego oziębienia, dlatego jej działanie sprawdziłam w solarium.



Jeśli chodzi o opakowanie, to jest raczej niezbyt wygodne, ale idealne jeśli nie chcemy kupować całej butli przyśpieszacza opalania, bo jedziemy gdzieś na 2-3 dni. W saszetce znajduje się 13 ml produktu. Taka ilość wystarcza na nieco ponad jedno zastosowanie. Kosmetyk ma konsystencje gęstego balsamu, o białym kolorze i delikatnym zapachu. 


Szybko wchłania się w skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy. Czy wpływa na przyśpieszenie procesu opalania? Tak, ale po jednym użyciu nie jest to jakiś mocny efekt. Myślę, że mocniejszy byłby po kilkukrotnym zastosowaniu. Używając go trzeba też  pamiętać o nawilżeniu skóry, bo tu jest raczej słabe.

 ***

W skład zestawu początkowo miał wchodzić balsam z drobinkami podkreślający opaleniznę, jednak był brak na stanie, z uwagi na popularność i w zamian za niego każda z testerek otrzymała satynowe mleczko do włosów kręconych – szkoda, że tutaj firma nie zapytała się, o to, czy takie włosy posiadam. Moje są raczej proste i ciężko mi napisać o działaniu tego mleczka, skoro mało co się na mojej głowie kręci. Nie miałam go za bardzo też komu dać do przetestowania, bo wszystkie dziewczyny, jakie znam mają włosy proste. Więc skupię się głównie na aspektach takich jak nawilżenie włosów, czy też obciążenie.





Cena: ok. 6 zł
Pojemność: 120 ml

Mleczko zamknięte jest w niewielkich rozmiarów opakowaniu, ma wygodne otwarcie.
Jego konsystencja jest gęsta, ale nie sprawia problemów w rozprowadzaniu na włosach. Produkt ma kolor biały, pachnie delikatnie, zapach nie drażni nosa. Mimo, że nałożyłam to mleczko na moje proste włosy, to nie spowodowało, że się pokręciły, więc kompletnie nie wiem, czy podkreśla skręt. Moich włosów nie napuszyło ani nie obciążyło, więc jest lekkie w działaniu. Większego nawilżenia nie odczułam. W składzie znajdują się dwa silikony - jeden lotny, drugi zmywalny łagodnymi środkami, więc mleczko sprawdzi się przy zabezpieczeniu włosów. Więcej nie jestem w stanie na jego temat powiedzieć.


Spotkaliście się z którymś z tych kosmetyków?

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

PS. Obecnie mam problemy z internetem, teraz jestem na tymczasowym z limitem, więc na Wasze komentarze odpowiem ok wtorku - środy, jak już wszystko wróci do normy ze stalym łączem :)

50 komentarzy:

  1. żel peelingujący mnie ciekawi
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie tak samo, podobne opakowania ma Joanna :]

      Usuń
  2. mam odświeżające chusteczki z mariona;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zel peelingujący wygląda nieźle, można go gdzieś stacjonarnie dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszukaj w małych drogeriach typu sklepiki kosmetyczne osiedlowe, w sieciówkach nie ma

      Usuń
  4. Z tego zestawu znam tylko żel peelingujący.

    OdpowiedzUsuń
  5. Żel peelingujący mnie kusi <3

    OdpowiedzUsuń
  6. zel peelingujacy jest swietny , jeszcze kokos to juyz calkiem;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam nic z Marion, ale tan żel peelingujący bym chciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedyne w nim co mnie przyciąga to zapach, a na ciele lubię mocniejsze zdzieranie :)

      Usuń
  8. mam żel peelngujący tylko z truskawką i wanilią ale jeszcze go nie używałam,ultralekką odżywkę kocham:)a maseczkę mam tylko, że świetlisty połysk i jest bardzo dobra:) (używałam jej kilka razy, zobaczymy jak będzie dalej;p)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię Marion ;) Aktualnie mam Kurację z olejkiem arganowym oraz chusteczki do demakijażu :) I o ile kuracja jest mrau, to chusteczek już więcej nie kupię ;) Zapraszam do mnie - dopiero startuję z blogiem :) !

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki tej firmy bardzo przypadły mi do gustu :). Używam kuracji z olejkiem arganowym i uważam, że ma po prostu obłędny zapach :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie to mleczko do włosów, będę musiała przetestować na sobie, jak na niego trafię w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukaj w małych sklepikach kosmetycznych :)

      Usuń
  12. odżywkę 7 efektów z Mariona bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. żel peelingujący chyba nie jest najlepszy.
    Mam mleczko do włosów ale nie kręconychy tylko prostych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no żel nie jest najlepszy, jedyne w nim, co mnie przyciąga to zapach, pozostałe aspekty są przeciętne bardzo. Ciekawi mnie do do włosów prostych, może gdzieś je spotkam, to kupię :)

      Usuń
  14. Mam ochotę wypróbować odżywkę z olejkiem arganowym, może wygładziłaby trochę moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do wygładzenia napuszonych włosów tak, ale do wygładzenia włosów zniszczonych nie bardzo

      Usuń
  15. Peelingu obecnie szukam.. ale ten chyba mnie nie zadowoli (tak myślę). Jakiś zdzieracz suchych skórek potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ten słabym jest zdzierakiem, lepsze są zdecydowanie peelingi Farmony te Tutti Frutti :)

      Usuń
  16. mam ten żel peelingujący, nawet ten sam zapach, ale jakoś nie mogę go domęczyć, stoi i czeka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też resztka na dnie stoi i czeka, mam inne peelingi - takie mocniejsze, a ten jest bo jest, zapach ma ładny

      Usuń
  17. Z przedstawionych przez ciebie produktów nie miałam żadnego. Ale kiedyś coś tam używałam tej firmy. Plasterki do nosa na przykład, były całkiem ok. Serum termoochronne też nie było złe, choć bez efektu "wow". Za to mleczko prostujące zupełnie się u mnie nie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plasterki na nos miałam i są świetne :)

      Usuń
  18. Z marion przekonują mnie jedynie maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jakoś te skompresowane nie przekonały, ale glinkowe mają fajne :)

      Usuń
  19. Fajny zestaw :) Ja chętnie przetestowałabym te maseczki oraz kokosowy żel peelingujący :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety nie miałam styczności z żadnym z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawi mnie ten przyspieszacz opalania. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zaciekawił mnie peeling i maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zainteresował mnie ten żel peelingujący ,lubię zapach kokosu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam i chusteczki i peeling, są w porządku :P

    OdpowiedzUsuń
  25. ale ten żel peelingujący kusząco wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyglada i ładnie pachnie, zdzierak z niego bardzo słaby

      Usuń
  26. żel peelingujący mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  27. uzywałam kiedys mleczka prostującego marion i było nawet nawet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym je chetnie wypróbowała, ale jak na razie nie widzialam go nigdzie :(

      Usuń
  28. Bardzo mi się podobają twoje recenzję :) Szczerość sobie bardzo cenię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi to słyszeć :) lubię rzetelne recenzje i sama też tylko takie piszę :) nie lubie jak któs pisze po to, by się przypodobać, czy coś :)

      Usuń
  29. Nie lubie kosmetyków Marion, ale kupiłam ostatnio ich maseczke laminującą więc zobacyzmy co wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. odżywka i peeling mi się najbardziej podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię Mariona-ma dużo fajnych produktów. Peelingi mają ładne gamy zapachowe- poziomka najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię tą firmę za niskie ceny i przyzwoite produkty, szkoda, że nie widuję zbyt często tych kosmetyków w sklepach.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...