wtorek, 29 września 2015

Pielęgnacja skóry głowy - ulubione produkty

Aby cieszyć się pięknymi włosami trzeba też od czasu do czasu odpowiednio zadbać o skórę głowy, bo to właśnie od naszych mieszków włosowych zależy np to, czy mamy problemy w wypadaniem włosów, czy nie. Dobrze dobrana pielęgnacja skalpu zmniejszy z pewnością też przetłuszczanie się włosów, jeśli się z takim zmagamy, może też pozytywnie wpłynąć na łupież. Dziś zapraszam Was na post z moimi sposobami i ulubionymi kosmetykami, które stosuję dbając o skórę głowy. 


Moje włosy to typ chyba najczęściej spotykany - suche na końcach i przetłuszczające się u nasady, trochę wypadające. Nie mam problemów z łupieżem, choć czasami (jeśli użyję zbyt delikatnego szamponu) obserwuję na skalpie pewien rodzaj tłustego osadu o barwie biało-źółtej. Kiedyś myślałam, że tak po prostu musi być i już. Teraz wiem, że odpowiednio dobrane kosmetyki są w stanie zapewnić mi idealnie oczyszczoną skórę głowy. Nie są to tylko szampony i olejki, ale też inna pielęgnacja. Po pierwsze preparat nawilżająco-złuszczający, po drugie peeling z rozpuszczającymi się drobinkami, po trzecie nawilżająca i kojąca maska do skalpu. 


1. Cerkogel 30 żel keratolityczny do skóry głowy  (ok 14 zł/50 ml)
To preparat nawilżająco-złuszczający z 30% zawartością mocznika (mocznik w tym stężeniu ma właściwości złuszczające i nawilżające). Intensywnie nawilża, likwiduje suchość, eliminuje nadmierne złuszczenia naskórka oraz świąd. Mimo, że jest przeznaczony do skóry suchej z objawami złuszczeń, to z powodzeniem można go stosować przy przetłuszczającym się skalpie (wszak skóra przetłuszczająca się też może być sucha). Kosmetyk ma postać przezroczystego żelu. Dzięki odpowiednio zakończonej tubce łatwo się aplikuje bezpośrednio na skórę głowy. Jest bezzapachowy. Producent zaleca aby stosować go po umyciu w niewielkiej ilości i po połowie godziny wyczesać, ja jednak wolę używać go przed myciem włosów. Aplikuję go na skalp w średniej ilości, tak aby pokryć równomiernie skórę głowy. Trzymam ok 40-60 min i następnie moczę włosy i przystępuję do kolejnego kroku pielęgnacji, o którym za chwilę w punkcie 2. Żel doskonale "poluzowuje" obumarły naskórek i tłuste osady, tak by można było lepiej je usunąć w sposób mechaniczny. Nawilża średnio, ale głównie oczekuję od niego złuszczenia, które otrzymuję :) To doskonały sposób, jeśli sam peeling nie daje sobie za bardzo rady i nadal pozostają jakieś osady na skórze głowy, które są potem przyczyną szybszego przetłuszczania, swędzenia, czy skłonności do łupieżu. Jeśli macie z tym problemy, to polecam wypróbować ten żel, ale koniecznie sięgnijcie po nim po peeling np. cukrowy, czy solny, aby wszystko ładnie zeszło :)


2. Organique peeling solny Bambus (ok 37 zł/200 g)
Po żelu keratolitycznym, na lekko zwilżoną głowę nakładam peeling solny, skupiając się oczywiście na skalpie, bo włosów złuszczać nie trzeba, a nawet nie jest to wskazane :) Masuję delikatnie skórę głowy, starając się aby jak najwięcej drobinek się o nią otarło :) Następnie wszystko dokładnie spłukuję i przystępuję do dwukrotnego mycia włosów mydłem cedrowym Bania Agafii - to najlepszy kosmetyk oczyszczający, bez Cocamidopropyl Betaine i bez SLS/SLES :) W drugim myciu trzymam spienione mydło na włosach przez około 2-3 minuty - wtedy mam pewność dobrego oczyszczenia skalpu :) 

Jeśli chodzi o sam peeling to znajduje się on w plastikowym słoiczku, ma gęstą, zwartą konsystencję, średniej wielkości drobinki soli, zatopione w olejowej bazie. Najlepiej sprawdził się u mnie właśnie na skórze głowy. Kosmetyk nie wysusza, lekko natłuszcza, ale bez obaw, bo potem i tak myjemy włosy :) To dość mocny zdzierak i z uwagi na sól lepiej nie stosować go na podrażnioną skórę. Trzeba go zużyć w ciągu trzech miesięcy od otwarcia. Ja przekroczyłam ten czas i nic się mu nie stało :)

INCI: Sodium Chloride, Glicyne Soya (Soybean) Oil, Ethylhexyl Cocoate, Cetearyl Alcohol, Avocado Oil, Cocos Nucifera Oil, Beeswax, Butyrospermum Parkii (Sheabutter), Parfum, Tocopherol, Limonene, Eugenol, Linalool, Coumarin. 


3. BIOKON łopianowa maska przeciw wypadaniu włosów (ok 19 zł/100 ml)
Stosuję ją po dokładnym wypeelingowaniu skalpu i umyciu włosów mydłem cedrowym. Producent zaleca jej użycie przed myciem włosów, jednak maska nie ma żadnego niebezpiecznego, czy obciążającego składnika, tak aby nie było można jej zastosować jako produkt do spłukiwania. U mnie ląduje głównie na skalpie i włosach u nasady. Maska ma gęstą, kemową konsystencję, delikatny zapach i białą barwę. Łatwo się rozprowadza i dobrze spłukuje. Zazwyczaj trzymam ją około 3-4 minuty, po czym spłukuję. Mimo zastosowania po myciu włosów nie obciąża ich u nasady, nie powoduje przyklapu, czy szybszego przetłuszczania. Jest to produkt, który doskonale koi i nawilża skórę głowy po mocniejszym oczyszczeniu i złuszczeniu. Jest też niezastąpiona, kiedy po farbowaniu czujemy napięcie na skalpie :) Przywraca mu wtedy komfort :) Producent wspomina o ekstrakcie z czerwonej papryki, który ma zapewnić masce działanie rozgrzewające, jednak jest to kompletnie niewyczuwalne, kosmetyk nie piecze w skórę. Zawiera olej z łopianu, olej macadamia, proteiny jedwabiu, ekstrakt z łopianu i chmielu oraz biotynę. Czy zapobiega wypadaniu? Na pewno wzmacnia włosy i przynosi skórze głowy komfort, włosy są ładnie odbite od nasady, ale zmniejszenia wypadania w jakimś większym stopniu nie zaobserwowałam, a zużyłam już całe opakowanie. Mimo wszystko na pewno sięgnę po kolejne :) Wbrew małej pojemności jest wydajnym produktem, jeśli stosujemy go tylko na skalp.

INCI: Aqua, Arctium Lappa Root Oil, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Hydrolyzed Silk, Capsicum Frutescens Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Arctium Lappa Extract, Biotin, Humulus Lupulus Extract, Panthenol, Diazolidinyl Urea,Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool.


Tak przedstawia się moja pielęgnacja skóry głowy. Taki rytuał stosuję raz w tygodniu. Oprócz pokazanych tu kosmetyków na skalp nakładam jeszcze 2 razy w tygodniu olejową maskę Nacomi - KLIK. Pewnie spora cześć z Was powie, że żeby dobrze oczyścić skórę głowy wystarczy mocny szampon z SLS/SLES, jednak u mnie to masakrycznie wysusza włosy na długości, a nie rusza złuszczonej, nadbudowanej warstwy naskórka i konieczne jest stosowanie odpowiednio dobranej pielęgnacji. Jeśli macie problem ze skalpem, który zbyt szybko się przetłuszcza, albo też produkuje biało-żółtawy nalot, a do tego skóra głowy swędzi, to polecam wypróbować mój sposób, a najbardziej polecam Cerkogel 30 (do kupienia w aptekach) :) To preparat, który sprawdzi się także w przypadkach problemów ze skalpem przy stosowaniu suchych szamponów, lakierów, pianek, czy żeli.

Znacie te produkty? Co o nich sądzicie? Jak dbacie o swoja skórę głowy? Macie jakieś problemy ze skalpem? 

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

38 komentarzy:

  1. Muszę i ja jakiś zdzieraczek kupić bo mam właśnie lekki łupież i nieestetycznie wygląda jak się drapię po głowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na drapanie najlepszy jest właśnie Cerkogel 30 :)

      Usuń
  2. Ostatnio czytałam dużo o Cerkogel 30, przetłuszcza mi się skóra głowy i często przy samym czole przesusza mi się skóra. Chyba rzeczywiście go zakupię. Gdzie mogę go dostać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze zamawiam na doz.pl, ale z tego, co widzę to teraz nie mają go na stanie. Poczekaj kilka dni, na pewno się pojawi, bo ja zamawiałam przed weekendem i jeszcze był :) Możesz też popytać w innych aptekach :)

      Usuń
    2. Okej, dziękuję za informację. Rzucę okiem na stronę i popytam w aptekach. :)

      Usuń
  3. Podziwiam Cię - naprawdę. Powiem szczerze, że z czystego lenistwa nigdy czegoś podobnego nie robiłam ... mam nawet gdzieś maskę do tego przeznaczoną, no ale... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no trzeba się zmusić. Mi dyskomfort na głowie czasem wręcz nakazuje :)

      Usuń
  4. Bardzo przyjemny post ! Musiałabym pomyśleć także o pielęgnacji skóry głowy coraz częściej bo zdecydowanie o tym zapominam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post. Mam bardzo podobne problemy z włosami co Ty, tylko jakoś nie mogę się przełamać żeby zrobić peeling solny na głowie.. Jak to robisz, żeby nie uszkodzić włosów? Tzn moja obawa to że dużo włosów może wypaść podczas takiego peelingu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale nie wypada ich wtedy więcej niż np przy spłukiwaniu odżywek, czy nakładaniu szamponu. Trzeba dobrze dotrzeć do skalpu palcami i tak właśnie aplikować peeling miejsce po miejscu. Nie jest to łatwe, bo włosy przy nasadzie też trochę "obrywają", ale na szczęście się nie niszą i nie urywają. Ważne jest wyczucie. Najgorzej jest z tyłem głowy, bo mimo to, że praktycznie wszystkie czynności włosowe wykonuję z głową w dół, to jednak tył jest problematyczny, bo trzeba odgarniać włosy, żeby dostać się do skóry.

      Usuń
  6. Cerkogel mnie zaciekawił, bo tego kosmetyku w życiu nie widziałam :) A chętnie bym spróbowała. Póki co pozostaję przy mechanicznych peelingach np, fusy z kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, nie zapominajmy o pielegnacji tej częsci naszego ciała...

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnego z tych kosmetyków nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na wszelkie problemy ze skalpem zawsze mam pod ręką olejek z czarnuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za każdym razem używam innego szamponu - raz na łupież, kolejny raz na tłuste włosy, potem nawilżający...;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Też raz na czas peelinguję skórę głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam żadnego z tych produktów, ja do peelingu skóry głowy używam peelingu do ciała GoCranberry. Zapoczątkował to mój ukochany i muszę przyznać, że sprawdza się świetnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam tego żelu niebieskiego 10% i zaczeły przetłuszczać mi się włosy i bardziej wypadać, myślisz że to wypadanie to może być jego wina? Jeśli chodzi o skórę głowy to delikatnie nawilża i ją koi, żadnego swędzenia czy piecznia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 jest nawilżająca, a przy przetłuszczającej się skórze głowy lepiej sięgać po 30, która dodatkowo oprócz nawilżania, delikatnie złuszcza też naskórek :) Też nie piecze i nie drażni :) Wypadanie może być spowodowane, tym, że skóra głowy jest obklejona nadmiarem złuszczonego naskórka i sebum, dlatego samo nawilżanie nie wystarczy.

      Usuń
  14. Zaczęłam się ostatnio zastanawiać czy nie spróbować cerkogelu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tych produktów ale mój skalp raczej nie sprawia mi większych problemów. Mimo to peeling wykonuję w miarę regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jej wstyd się przyznać ale kompletnie nie dbam o swoją skórę głowy :-(

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie zrozumiałam, że powinnam zacząć bardziej dbać o skórę głowy, ale lenistwo czasem bywa silniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Cerkogel byłam bardzo zadowolona, pomógł mi gdy henna podrażniła mocno skórę mojej głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba i ja powinnam zadbać wreszcie o swoją skórę głowy ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystkie kosmetyki są mi nieznane, pierwszy raz widzę taki żel. Ciekawe jak by sobie poradził z łupieżem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie by się sprawdził, bo łupież to też nadmiernie łuszcząca się skóra, a żel dodatkowo koi :)

      Usuń
  23. chyba czas zająć się pielęgnacją skóry głowy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam lekki problem z ŁZS, więc na pewno tego typu pielęgnacja się u mnie sprawdzi. Też jakiś czas temu pisałam o moich rytuałach włosowych, więc zapraszam na http://perfectfoundation12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. nie znam żadnego z tych produktów..

    OdpowiedzUsuń
  26. Moim problemem jest częste swędzenie i drobne krostki, które pojawiają się na skórze głowy. Aby pomóc skórze zrezygnowałam z szamponów z SLS-ami, robię też peeling, a od czasu do czasu przeprowadzam kurację wcierkową. I jest okej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś Cerkogel i też wolałam stosować go przed myciem, ale ogólnie byłam z niego całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze wygląda na to, że jakoś szczególnie nie pielęgnuję skóry głowy, ale zawsze można to zmienić :) trzeba spróbować chociaż peelingu ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Żadnego z produktów nie znam, ale na mydło cedrowe czaję się od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja złuszczam skórę głowy tonikiem z kwasami, ale na razie ciężko mówić o efektach.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...