czwartek, 23 stycznia 2014

Orientalna rozmarynowa maska pod oczy z naturalnego jedwabiu

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na moją opinię o masce pod oczy marki Orientana, do testów której zostałam wybrana na FB przez sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Natura Shop :) Jako ciekawostkę powiem Wam, że niedawno dowiedziałam się, że Orientana jest polską firmą produkującą swoje kosmetyki z roślinności azjatyckiej :) Wiem, że niektórych może zdziwić ten fakt, ale tak jest - firma sama to potwierdziła :) Maski jedwabne i to pod oczy są dla mnie nowością, więc byłam ciekawa, jak spisze się u mnie i czy poradzi sobie z moimi cieniami, które są moją zmorą od zawsze. Kiedyś czytałam, że pomaga w tej kwestii, a jak jest u mnie dowiecie się z dalszej części posta, będą też efekty przed i po :)


Składniki aktywne:
- Biopeptydy - których mały rozmiar cząsteczkowy ułatwia pokonywanie barier skórnych, wnikają głęboko w skórę i pobudzają ją do produkcji włókien odpowiedzialnych za napięcie i gładkość. Stymulują naturalne procesy fizjologiczne w skórze oraz wzmacniają płaszcz ochronny i zapobiegają działaniu szkodliwych czynników zewnętrznych.
- Rozmaryn – działa antyseptycznie i ściągająco, przyspiesza odnowę komórek skóry, poprawia krążenie krwi w skórze, co przyczynie się do jej lepszego odżywienia i natlenienia. Rozmaryn wspomaga usuwanie szkodliwych metabolitów i przyspiesza regenerację. Skutecznie likwiduje obrzęki i opuchlizny wokół oczu. Dzięki kwasowi karnozowemu i karnozolowi hamowane jest działanie enzymów indukowanych promieniowaniem UVA, które powodują rozkład włókien kolagenu i elastyny. Poprawia się ukrwienie i ujędrnienie skóry.
- Alantoina - nawilża, łagodzi, regeneruje.
- Korzeń lukrecji - działa antyoksydacyjnie, kojąco i regeneracyjnie
- Kolagen roślinny – nawilża, poprawia elastyczność, chroni
- Kwas Hialuronowy –powstrzymuje proces starzenia

Więcej o produkcie na stronie sklepu - KLIK

INCI: Aqua, Butylene Glycol, Collagen, Palmitoyl Pentapeptide-3, Tripeptyde-1, Rosmarinus Officinails Extract, Acetyl Hexapeptide-3, Euxyl PE-9010, Allantoin, Dipotassium Glycyrrhizinate, Euxyl K-220, Rosa Damascena Oil, Hyaluronic Acid, Disodium EDTA.


Wewnątrz opakowania znajduje się przezroczysta tacka z dwiema sztukami płatków, zanużonymi w bezberwnym, praktycznie bezzapachowym płynie. Aby nałożyć je pod oczy wystarczy delikatnie wyjąć i przyłożyć do górnej i dolnej okolicy oczu. Płatki są bardzo cieniutkie i idealnie nasączone, więc można dobrze je dopasować do skóry.


Poniżej zdjęcie, jak wygladają już po aplikacji na okolocę oczu. U mnie trochę się zmarszczyły, ale wszysko to zależy od ukształtowania tego obaszaru. Po nałożeniu nic z nich nie wycieka. Ja postanowiłam przyłożyć tkaninę również do powieki, a nie tak, jak to jest na zdjęciach producenta (jakoś nie widziałam potrzeby odżywiania okolic brwi :)) 


Od razu po przyłożeniu płatka do okolic oczu czuć delikatne chłodzenie. Chwilę później czułam również trochę łagodne rozgrzewanie, które też przeplatało się z chłodzeniem :) Troche dziwne uczucie, ale nie pwodowało żadnego dyskomformtu, czy szczypania. Płatki w żadnym stopniu nie podrażniają oczu, nawet, jeśli płyn dostanie się do ich środka. Trzeba je trzymać ok 30 minut i tak też zrobiłam leżąc sobie przy delikatnej, odprężajacej muzyce :) Po upływie tego czasu tkanina nadal była delikatnie wilgotna, jednak wolałam zastosować się do zaleceń i nie czekałam aż wyschnie całkowicie. Po zdjeciu płatków osuszyłam delikatnie okolicę oczu chusteczką higieniczną i od razu pognałam do lusterka podziwiać efekty :)


Zdaję sobie sprawę, że wizualnie różnica przed zastosowaniem maski i po jest niewielka, ale widać moim genetycznym przebarwieniom nic nie pomoże (takie same ma moja mama i u niej też nic ich nie zlikwidowało). Myślę, że zapewne maska lepiej poradziałaby sobie z cieniami po nieprzespanej nocy. U mnie troszkę podziałała na powieki, czego za bardzo na zdjęciach nie widać, ale po dokładnych oględzinach przy lustrze dostrzegłam, że są odrobinę jaśniejsze. Może gdybym zaczęła stosować regularnie tę maskę, to efekty po jakimś czasie byłby lepsze, niż po jednokrotnym zastosowaniu. Jednak maska nie miała tylko dbać o zlikwidowanie cieni, ale też działać na inne problemy tej okolicy :) Zauważyłam, że skóra pod oczami stała się nieco bardziej napięta i bardzo dobrze nawilżona (mogłam sobie odpuścić krem:)) Maska dobrze koi i łagodzi. Czy radzi sobie z opuchnięciami nie jestem w stanie powiedzieć, bo rzadko takie mam. Matka Natura obdarowując mnie cianiami na szczęście nie dorzuciła w gratisie worków :) 

Płatki są jednorazowego użytku, więc nie ma co tutaj wypowiadać się o wydajności. Podsumowując maska sprawdziła się u mnie dobrze, bo nawilżyła okolicę oczu, ale szkoda, że nie podziałała bardziej na przebarwienia. 


Pojemność: saszetka - 2 szt płatków
Cena: 10,49 zł
Dostępność: np. sklep internetowy Natura Shop





Dziękuję Natura Shop za możliwość testowania maski pod oczy Orientana.

Mieliście okazję stosować takie maseczki? :)

Pozdrawiam,
sarinacosmetics

40 komentarzy:

  1. Moim zdaniem efekt jest widoczny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie kusi wszystko tej firmy :D nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam czereśniową wersję ;) jutro użyję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie teraz ciekawią te maski pod oczy w tubkach z Orientany :)

      Usuń
  4. fajne te płatki. takich jeszcze nie miałam. ostatnio beauty face zufundowała mi sąsiadka ... zrobiliśmy sobie domową odnowę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie tak czasem zrobić sobie babskie małe SPA w domu :)

      Usuń
  5. Wygląda ciekawie, nigdy nie używałam takiej maseczki pod oczy w płatkach... Chyba czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawią mnie produkty od Orientany, na pewno kiedyś po nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Od czasu do czasu fajnie użyć takich produktów na okolice oczu:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ich maskę do twarzy, czeka na okazję a ta się chyba właśnie nadarza, po chorobie moja skóra na twarzy jest sucha jak wiór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choroba czasem potrafi napsocić, ale najważniejszze, że już po :)

      Usuń
  9. Lubię maski materiałowe, od Orientany stosowałam Algową, bardzo mi przypadła do gustu ;) I efekty były widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam te płatki i nawet byłam zadowolona, ale nie aż tak, żeby sobie kupić kolejne

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam ostatnio o nich recenzję i też była pozytywna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie wiedziałam, że takie maseczki istnieją:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że daje dobre nawilżenie. Myślę, że większe rezultaty można by zauważyć po dłuższej kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ mnie kuszą te płatki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam jedynie płatków kolagenowych z tego typu kosmetyków, ale tą maskę również chętnie bym wypróbowała :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Płatki idealne przed imprezą, na regularne stosowanie odrobinę za drogie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt jest delikatny, ale jakiś jest ;) Jestem ciekawa czy pomogłaby na moje cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tam widzę delikatne efekty, jak by mniej widać zasinienie. Mam podobne więc przy następnych zakupach u nich na pewno wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  19. Kuszą mnie maski algowe z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie to wygląda, podoba mi się taki sposób aplikacji maski w płatkach. Bardzo ciekawy blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wiedziałąm ze orientana to polska firma :D Musze kiedys cos wyprobowac od nich :) A tobie zazdroszcze koloru oczu- moje marzenie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze marzyłam o brązowych ciemnych oczach ;D moje tenczówki to kameleony - są niebieskie-morskie-szare w zależności od światła :)

      Usuń
  22. nie no ja widzę różnicę:P jest lepiej:) nie miałam przyjemnosci stosowania tego typu produktów, w ogóle muszę się w tej kwestii ogranąć, bo cenie zaczęły mi od niedawna dokuczać...

    OdpowiedzUsuń
  23. Prędzej, czy później sięgnę po ta maskę, bo raz, że ciekawi mnie taka forma, a dwa, ze Orientanę lubię, także merci! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. też testowałam,recenzja juz na blogu mozesz podpatrzeć.ogolnie fajna,ale cudow nie dala

    OdpowiedzUsuń
  25. Różnica jest spora. Warto się jej bliżej przyjrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. na moje "stałe" cienie nic nie pomaga :/

    OdpowiedzUsuń
  27. oo chyba ją wypróbuję ;)
    jak ładnie u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim zdaniem efekt jest widoczny!
    Kocham wszystko od Orientany xD, póki co nie trafiłam na żaden bubelek.

    OdpowiedzUsuń
  29. Interesująca :) Postaram się o niej pamiętać przy okazji większych zakupów internetowych :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na systematyczne stosowanie trochę za drogie. Zostanę jednak przy płatkach z Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hm... Patrzę, przyglądam się i dopatruję... I nie widzę żadnych efektów. Albo ślepa jestem, albo produkt nieskuteczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież napisałam, że wizualnie różnicy prawie nie widać żadnej, jedynie co zaobaserwowałam to nawilżenie skóry. Maska nie poradziła sobie z moimi dziedzicznymi cieniami i przebarwieniami wokół oczu.

      Usuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...