czwartek, 30 października 2014

Podkład na puder? Czy to ma sens? :)

Witajcie! Przepraszam Was za moją małą nieobecność, ale walczyłam z przeziębieniem, które męczy mnie już drugi raz tej jesieni :( Dziś miały być nowości października, ale słońce mnie nie rozpieszcza i nie mogę zrobić ładnych zdjęć :( Więc posiłkuję się tym, co napstrykałam wcześniej, a ponieważ temat jest na tyle interesujący i chyba jeszcze mało popularny, więc warto coś o nim więcej napisać :) Zapraszam :)


Zazwyczaj, kiedy wykonujemy makijaż nakładamy krem, potem podkład, korektor i to wszystko dopiero gruntujemy pudrem. A co jeśli zmieniłybyśmy kolejność pudru i podkładu? Otóż taka odwrócona kolejność może nam przynieść dodatkowe korzyści, szczególnie u osób, którym twarz bardzo szybko zaczyna się błyszczeć a podkład nie najlepiej trzyma się skóry tzn. tak jakby z niej spływa, że na koniec dnia już nic prawie z niego nie zostaje. Znają to chyba zwłaszcza dziewczyny o tłustych i mieszanych cerach.

Nałożenie pudru na krem a dopiero później podkładu i korektora i ponowne przypudrowanie może dać nam o wiele bardziej trwały efekt niż byśmy robiły to w sposób tradycyjny. Do tego cera pozostaje matowa na wiele dłużej :) Czy nie warto spróbować? :)


Do tego celu najlepiej użyć swój ulubiony krem pod makijaż, dzięki któremu puder będzie miał przyczepność. Konieczny jest też puder sypki, drobno zmielony (u mnie Kryolan transparentny puder matujący TL11). Do tego wszystkiego oczywiście podkład i korektor (w moim przypadku używam tylko korektora pod oczy).


Ważna jest także metoda aplikacji podkładu, aby wcześniej nałożony puder nie przemieścił się. Dlatego palce nie będą jednak tutaj najlepszym rozwiązaniem. Youtuberki polecają stemplowanie twarzy podkładem za pomocą gąbeczki-jaja (u mnie jajeczko SYIS z ShinyBox), ja wypróbowałam też pędzle (do pokładu Hakuro H54 oraz do korektora H64) i obie metody nanoszenia podkładu sprawdzają się w tym przypadku bardzo dobrze :)

Kolejne kroki, które musimy wykonać to zatem:
1. nałożenie kremu na twarz
2. przypudrowanie kremu za pomocą pudru sypkiego
3. aplikacja podkładu za pomocą gąbeczki lub pędzli
4. aplikacja korektora za pomocą gąbeczki lub pędzli
5. ponowne przypudrowanie twarzy, aby kosmetyki konturujące/ róż nie zrobiły nam plam.

Co może dać nam taka odwrócona metoda aplikacji podkładu i pudru?
Cera dłużej pozostaje matowa, nie świeci się, a podkład nawet po kliku godzinach wygląda bardzo świeżo, tak jakbyśmy dopiero co go nałożyły :) U mnie cera nie błyszczy się praktycznie wcale, a podkład nałożony rano wygląda świeżo do godziny 18-19, więc rezultat niemalże idealny :) Kiedyś moja cera świeciła się już po 2 godzinach, tutaj jest trzymana w ryzach :)

Zapraszam Was też na filmik dressedinmint - KLIK, z którego to właśnie dowiedziałam się o tym makijażowym triku :)

Koniecznie dajcie znać, czy słyszałyście o tym sposobie, czy go próbowałyście :) Jestem bardzo ciekawa Waszych efektów :)

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

58 komentarzy:

  1. pierwsze słyszę, aby pod podkład nałożyć puder, więc skoro może pomóc warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Puder pod podkład ?? ;-) pierwszy raz słyszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja często stosuję ten trik jak idę na imprezę ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że mi przypomniałaś o tym sposobie! Miałam go wypróbować już wiosną, ale nie miałam wtedy przy sobie naturalnego pudru, a bałam się próbowac ze zwykłym, bo czytałam wiele negatywnych opinii o tej metodzie. O ile znów nie zapomnę, to na pewno wypróbuję ją jutro rano :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy mojej suchej cerze ten sposób by się nie sprawdził, ale słyszałam, że wiele dziewczyn chwali sobie taką odwróconą aplikację podkładu. Może spróbuję jej w czasie upalnego lata :)

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam i znam. Ja suchelec, więc na co dzień nie potrzebuję się matować bardzo. Wystarczy na podkład. Gosh wprowadził teraz puder dedykowany właśnie aplikacji pod podkład :) Niebawem o nim na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja stosuję podkład sypki mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już o takiej metodzie, ale jeszcze nie próbowałam na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej metodzie;) Co prawda zachowuję normalną kolejność, ale robię czasem taki trik, że daje krem-podkład-korektor w sztyfcie-puder-korektor w płynie. Takie połączenie i dwie konsystencje korektorów pod oczami zmniejszają mi cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na większe wyjścia - niezastąpiona metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tym sposobie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. czytałam o tym akurat wczoraj, ale sama jeszcze nie testowałam. Może w weekend wypróbuję, ponieważ moja cera lubi się świecić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. slyszalam o tym sposobie, ale sama nie probowalam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym dużo ale nigdy nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama pisałam i sprawdzałam tę metodę na sobie i byłam zadowolona z rezultatów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam :) To metoda Gossa, ciągle jeszcze jej nie wypróbowałam, ale z pewnością nadejdzie ta chwila :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam jeszcze o tej metodzie ale podejrzewam zr nie na każdej skórze i nie z każdymi kosmetykami sie sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Robie tak i jestem bardzo zadowolona. Używam bieluszka Essence. I ja nakładam podkład palcami, ale nie rozcieram a również stempluje. Mam jajko Ebelin ale jakoś nie umiem się nim posługiwać, wydaje mi się że dużo podkładu zjada mimo nawilzonej gabeczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat nie mam sypkiego pudru, ale podkład daje tylko zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba wypróbuję ten sposób, bo moja cera już po 2-3 godzinach zaczyna się koszmarnie świecić :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz słyszę o takim sposobie - ale wypróbuje z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam o tym już dawno, ale jakoś jeszcze nie próbowałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Spróbowałam, jak tylko Goss pochwalił się tym trickiem :) Próbowałam i jest fajnie, ale zostawiam sobie to na naprawdę większe wyjścia. Aż tak bardzo nie jest mi to niezbędne do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. pierwsze słyszę o takim sposobie i z chęcią go wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  25. już keidyś o tym czytałam, musze w końcu spróbować, efekt matowej skóry jest bardzo kuszący

    OdpowiedzUsuń
  26. No to muszę wypróbować tą metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja mam pytanie trochę z innej beczki. czy ten podkład, który masz "Revlon Colorstay" ciemnieje na twarzy? mam bardzo jasną karnacje i poszukuje jasnego, w miarę lekkiego podkładu. słyszałam o nim dobre opinie i strasznie mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ciemnieje, nie utlenia się i własnie za to go lubię :) Zużyłam już kilka opakowań :) Na zimę używam 150 Buff a na lato 180 Sand beige. Jeśli masz cerę aż porcelanową to jest jeszcze odcień 110 Ivory :) Te podkłady nie mają różowych tonów, które nieestetyczne odcinałby się przy szyi i dobrze kryją :)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. mnie też nie przekonywało, ale postanowiłam spróbować i doznałam zaskoczenia :)

      Usuń
  29. Muszę spróbować, choć brzmi to trochę dziwnie :D Ale lubię eksperymenty :3

    OdpowiedzUsuń
  30. no proszę o tym nie pomyślałam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Również dowiedziałam się o tej metodzie z filmu Agnieszki, spróbowałam i... na stałe wcieliłam do makijażowej rutyny. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już kiedyś widziałam u którejś dziewczyny taką propozycję i jakoś wyleciało mi to z głowy. Aż jutro spróbuję i sama się przekonam, jak u mnie się ta metoda sprawdzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Próbowałam i byłam zadowolona jednak teraz mam taki podkład, że nawet po 10 godzinach moja twarz jest matowa i świeża więc nie muszę się bawić w odwrotność ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Gdzieś o tym słyszałam,ale zapomniałam :) Jutro spróbuję,jestem ciekawa efektu.Mój problem polega na tym,że podkład szybko znika z twarzy.Może to będzie pomocny trik .Pozdrawiam i zdrówka życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  35. używałam, używałam i w sumie byłam zadowolona. nie wiem czemu znowu wróciłam do normalnej wersji nakładania makijażu. pewnie z przyzwyczajenia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. pierwsze słyszę, ale jestem pewna, że przy jutrzejszej aplikacji spróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Czytałam już gdzieś o tej metodzie, ale wydawała mi się tak dziwna, że nie odważyłam się praktykować ;) Nie sądziłam, że tak fajnie będzie się sprawdzać, muszę jutro spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Hmm. dla mnie to trochę brzmi jak zmiana religii - totalna rewolucja.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam suchą skórę, więc zostanę wierna tradycji, ale bardzo mi się podoba taka kolejność, jeśli faktycznie pomaga dziewczynom mającym przetłuszczającą się skórę utrzymać makijaż w ryzach to czemu nie:))

    OdpowiedzUsuń
  40. Wypróbuje przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nie mam problemów z błyszczeniem, słyszałam kiedyś o tej metodzie, na pewno z ciekawości wypróbuję ją.

    OdpowiedzUsuń
  42. Słyszałam, wypróbowałam jednak pierwsza próba niezbyt udaną się okazała :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie słyszałam o tym sposobie! Koniecznie wypróbuję, ponieważ moja skóra niestety bardzo szybko zaczyna się świecić.

    OdpowiedzUsuń
  44. Słyszałam o tej metodzie, ale jeszcze jej nie wypróbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Stosowałam tę metodę i rzeczywiście zaskakująca różnica w wyglądzie podkładu na twarzy :) Cera świeża na długie godziny :)
    U mnie jednak najlepiej sprawdzało się delikatne wklepywanie podkładu właśnie palcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Czasem używam takiego sposobu punktowo :D Aby ukryć jakieś doskonałości, ale nigdy na całą twarz.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie wyobrażam sobie tego, ale spróbuje!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Znam ten sposób i raz go wypróbowałam, ale efekt nie powalił mnie. Jutro spróbuję ponownie przetestować go na sobie.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...