czwartek, 23 maja 2013

Haul - nowości majowe - rosyjskie, niemieckie oraz drogeryjne zakupy i nie tylko :)

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje zdobycze majowe, bo trochę się tego nazbierało i to nie koniec dobroci na maj, bo na część jeszcze czekam :) Dzisiaj pokażę Wam nowy rosyjski skarb, zakupy z internetu i trochę innych łupów, a także wygrane, w tym jedną, która okazała się szczęściem w nieszczęściu, ale o tym za chwilę.

Zapraszam!




Na pierwszy ogień idą zakupy poczynione w Biedronce :)


Na wieść o wycofywaniu osławionego micela BeBeauty postanowiłam go w końcu nabyć, bo aż żal nie spróbować :) No i trochę się zawiodłam, ale tylko trochę, bo do demakijażu moich oczu się za bardzo nie nadaje, bo muszę trzeć oko żeby coś zeszło, ale z twarzą radzi sobie znakomicie :) Jest doskonale oczyszczona. Ale i tak po demakijażu myję twarz żelem, bo nie lubię tej lepkiej warstwy, którą pozostawia. Cena ok 4,39 zł.

Przy okazji do koszyka wskoczył bezacetonowy zmywacz do paznokci BeBeauty z olejem kokosowym i gliceryną - był cały wykupiony, więc pomyślałam, że jest niezły :) Jest wyposażony w pompkę :) Jeszcze nie używałam, bo czeka na swoją kolej :) Cena ok. 5,60 zł.


Teraz zakupy drogeryjne :)


Żel do golenia Satin Care z aloesem otrzymałam od zaprzyjaźnionej osóbki pracującej u dystrybutora :) Używam tylko tych żeli, bo są świetne i nie uczulają :)

Krem do rąk Verona Natural line Professional z papają i grejpfrutem - jeden z najlepszych kremów do rąk, jakie miałam okazję używać :) Śmiało można go porównać do Neutrogeny :) Szybko się wchłania, dobrze nawilża, nie pozostawia tłustej warstwy i się nie klei, a skóra jest delikatna w dotyku! A kupiłam go w miejskiej drogeri No-Ei za 3,50 zł/75 ml w promocji - normalna cena to 4,50 zł :) 

Skuszona pozytywnymi opiniami kupiłam też maskę Aussie trzy minutowy cud, na szczęście tylko miniaturkę na spróbowanie (jeszcze pełnowymiarowe opakowanie nie było w promocji). U mnie ta maska działa średnio, wszystko tez zależy od tego jakiego szamponu użyje.  Skład tez ma nie za specjalny. Są lepsze i tańsze maski. Cena za miniaturkę to ok 11,90 zł/ 75 ml, pełnowymirowe 27 zł/ 250 ml.

Zauroczona niebieskimi lakierami skusiłam się na Miss Sporty w odcieniu 320. 

Kupiłam też peeling Farmona Tutti Frutti o zapachu melona i arbuza - boski zapach - słodki i jednocześnie świeży :) Mi przypomina jabłko utarte blenderem z bananem, które często robię córeczce :) Fajny peeling bez parafiny :) Cena ok 4 zł/120 ml.


Teraz zakupy internetowe i nie tylko :)


Skuszona przesyłką za 2 zł w ekopiekno.pl spontanicznie kupiłam szampon Baikal Herbals do włosów farbowanych i zniszczonych :) Okazał się bardzo dobry dla moich włosów :) Cena 14,50 zł/300 ml :)

Po blogosferze krążyły też pochlebne opinie o soku z żyworódki pierzasetej Dermesa, że niby jest bardzo dobry na wszystko, w tym wszelkiego rodzaju krostki. Więc kupiłam z myslą o podleczeniu moich ramion, na których co jakiś czas pokazują się nowe wypryski. Przyznam szczerze, że trochę się rozczarowałam, bo stosuje już prawie 2 tygodnie, a krostki jak były tak są - może delikatnie podgojone, ale nie ma mowy o cudownym leczeniu w 2-3 dni, jak to niektórzy opisywali. Cena ok 22 zł/ 100 ml.

U konsultantki zamówiłam również olejek przyśpieszający opalanie z Marizy - działanie ok, ale zapach mógłby być ładniejszy, bo nie ma porównania ze sprayem Masło kokaowe przyśpieszającym opalanie z Ziaji, który pięknie pachniał. Cena ok 8,90 zł/ 80 ml.

No i zakupy lakierowe nowej kolekcji GR Rich Color z Allegro :)


Od lewej: nr 50, 44, 38, 46 :)


Kolejne nowości to wygrana w mini rozdaniu na blogu panitesterka.blogspot.com :)
Bardzo Ci kochana dziękuję za nagrody :)


Błyszczyk Maybelline, tusz Maybelline Volum Express, 2 lakiery Vollare :)

No i ostatnia wygrana (a raczej to, co z niej zostało) w słodkim konkursie na blogu lifewithtwofaces.blogspot.com, a zarazem szczęście w nieszczęściu dzięki poczcie polskiej - zaraz zobaczycie. Mimo wszystko bardzo dziękuję za wygraną :)



A tak nagrody miały wyglądać (oczywiście bez misia):

źródło
Wygrałam: Żel do ciała Balea Young o zapachu truskawkowo-malinowym, Bale Young krem do ciała o zapachu bezy cytrynowej, pomadka do ust Balea Young o smaku bezy, pomadka P2 Sheer Glam 050 Flashdance, balsam do ust zmieniający kolor P2 Lip Mood Balm oraz naklejki na paznokcie od Essence :)

A paczkę otrzymałam pocztą polską w takim stanie z rozlanym żelem pod prysznic


Listonosz proponował zwrot przesyłki, jednak była to wygrana a nie zakup, więc odebrałam rozmoczoną kopertę z myślą, że może coś uratuję. Nie chciałam narażać na dodatkowe koszty. Jak widać wszystko było włożone w kopertę bąbelkową. Żel był zaklejony taśmą, ale i tek korek się oderwał. Nie mówię tu o winie wysyłającego, bo nie wiem jak była zabezpieczona przesyłka, lecz o metodach działania poczty polskiej!
Mogę tylko powiedzieć, że żel pięknie pachniał i niesamowicie się pienił, trudno było go zmyć z pozostałych produktów, które na szczęście się uratowały :) 
Masełko ślicznie pachnie ciastem cytrynowym, ma bogatą konsystencję a w składzie zaraz po wodzie masło shea :)



No i to na razie koniec :) Na koniec maja spodziewajcie się następnej porcji nowości, bo skusiłam się na zakupy w http://skarbysyberii.pl/ z darmową dostawą od 50 zł i rabatem blogowym -30% :) Kupiłam 4 produkty i Was tez zapraszam, bo mają promocje na rosyjskie specjały :)

Miałyście któryś z tych produktów?
Co Wam podoba się najbardziej? Czego jesteście ciekawe?
Macie jakieś przykre doświadczenia z pocztą albo kurierem?


Pozdrawiam
sarinacosmetics :)

PS. na koniec jeszcze taka mała anegdota prosto z życia:
Wczoraj mój mąż wchodzi do domu, na rękach ma trochę farby olejnej i pyta:
- gdzie masz ten swój "rozpuszczalnik do makijażu"?
Oniemiałam o.O ?
- że co?
- no to, co tak śmierdzi i nie można przy tym oddychać.
- to chyba zmywacz do paznokci?
- może być.

48 komentarzy:

  1. Lakiery z Golden Rose są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, ile tego :) uwielbiam żel Satin Care, najbardziej z awokado...ale już był na wyprzedaży :( eh... ponoć Olay jest równie super.
    Piękne lakiery GR, nie mam jeszcze...ale planuję wybrać się na wyspę GR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie i jego niedługo wypróbuję :)

      Usuń
  3. Mam ten fiolecik z GR, ale róż wygląda przepięknie :)
    Ja też się czaję na zakupy na skarbysyberii.pl, ale mam na prawde dużo kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez mam dużo kosmetyków do włosów ale i tak się skusiłam, bo taka okazja może się nie powtórzyć :)

      Usuń
  4. Ile dobroci :)
    Ja też dopiero teraz testuję wycofywany micel z Biedronki. U mnie sprawdza się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zakupy. Najbardziej podobają mi się lakiery z Golden Rose. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nagroda powinna być zabezpieczona lepiej przez osobą która konkurs orgazowała (chociażby zaklejenie zatyczki taśmą). Twój mąż wymiata swoim tekstem :D się uśmiałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się składa że wszystkie kosmetyki są kilkukrotnie zawsze sprawdzane przed wsadzeniem do koperty czy przypadkiem coś nie wyleje czy nie rozleje :] to że szanowna poczta polska rzuca paczkami i ogólnie źle się z nimi obchodzi nie jest niczyją winą. Z ponad setki wysłanych jak dotąd paczek jeszcze nigdy się coś takiego nie wydarzyło, a zawsze mogłaś odesłać paczkę i bez problemu sklep by wymienił Ci żel na cały i nowy.

      Usuń
    2. Po za tym numer telefonu na stronie sklepu widnieje, ale nie bo przecież trzeba robić bezsensowny raban na cały światek blogosfery -.- wszystko można było wymienić. Ale to Twoja sprawa już teraz i wtedy przy odbiorze paczki że zdecydowałaś się zostawić sobie nagrodę.

      Usuń
    3. Ktoś ewidentnie grzebał w paczce, bo niemożliwe, żeby tak mocno przytwierdzona zakrętka (i jeszcze zabezpieczona taśmą) magicznie się oderwała od butelki i powędrowała w głąb koperty. A nie mówię już o dziwacznym braku opakowania na balsam do ust z Balei. Wszystkie nagrody zostały zapakowane tak jak je widać było na zdjęciu z rozdania, a uszkodzenie wysyłki nie jest winą organizatorów konkursu.

      Usuń
    4. Ogólnie uważam jeszcze że trochę się ośmieszyłaś, nie tylko siebie ale i również sklep oskarżając niejako że jest wszystko nieprofesjonalnie pokazując przy okazji jak wielką łaskę zrobiłaś odbierając przesyłkę. Owszem, profesjonalnie wszystko jest i lepiej się cieszyć że paczki w ogóle są śledzone i mają numery nadawcze niż to że całkowicie paczka zaginęła by sobie gdzieś w Polsce bez śladu :] oj, ile paczek zaginęło wysyłanych ode mnie lub do mnie, ciężko byłoby przez ostatnich kilka lat zliczyć :] Dlatego Twoje zachowanie jest koszmarnie nie na miejscu pokazując to zdjęcie, serio mimo że mieszkam w niemczech mam dostęp do wszystkiego i zdjęcie widziałam na poczcie sklepowej, a w tym przypadku robisz z siebie ofiarę a ze sklepu i mnie okrutnych ludzi, którzy nie udzielili pomocy. Masakra. Teraz już musztarda po obiedzie ale wszystko leżało w Twoim interesie. A napisałaś w mejlu do sklepu tylko tyle żeby lepiej zabezpieczać paczki, no cóż ;]

      Usuń
    5. NIE MÓWIĘ tu o winie nadającego! Po prostu pokazuje, jak potrafi działać poczta polska. Po otrzymaniu przesyłki napisałam mail do organizatora w jakim stanie przyszła. Możliwe, że było w niej grzebane, tego nie wykluczam, bo jakaś taśma była - tyle ,że luzem! Jako, że nie był to zakup, to przesyłki nie odsyłałam, aby nie narażać na dodatkowe koszty! A opakowanie balsamu Balea było, tyle, że całe rozmoczone razem z resztkami koperty i resztkami znaczków pocztowych.

      Usuń
    6. Immenseness - nagroda była zabezpieczona, bo jakaś taśma była. Mój mąż czasem mam swoje teksty, które potrafią rozwalić :)

      Usuń
  7. Świetne kolory lakierów z GR :)

    Szkoda, że przesyłka była tak źle zabezpieczona, bo żel musiał pachnieć bosko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, jak była zabezpieczona przesyłka, może było w niej grzebane. Pachniał bosko i skład miał też fajny, bo był z mocznikiem - przy następnych niemieckich zakupach kupię go :)

      Usuń
  8. świetne kosmetyki, sporo nowych lakierów

    OdpowiedzUsuń
  9. anegdota świetna :D
    w której drogerii dorwałaś tutti frutti? i współczuję uszkodzonej paczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drogerii No-Ei, ale widziałam też je w Intermarche - musisz poszukać, bo masełka z tej serii, co peelingi widziałam też w Rossmannie, ale nie wiem czy maję też peelingi.

      Usuń
  10. piekne kolorki mają te lakiery :) i ciekawa jestem jak sprawdzą się szminki z P2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szminki są całkiem fajne, ta lekko różowa zmienia kolor na ciemny róż na ustach, a ta druga na ustach jest bardzo delikatna, półtransparentna - obie dobrze nawilżają usta :)

      Usuń
  11. Anegdotka niczym najlepszy kawał:PP
    a produkty fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. hehe ta końcowa anegdotka mnie rozwaliła.;)Naprawdę świetny tekst.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż ma bardzo specyficzne teksty, jeżeli chodzi o sprawy kosmetyczne :p

      Usuń
  13. tekst meza swietny :)
    zazdroszcze kosmetykow balea
    czekam teraz na spora dawke recenzji
    milego dnia x x x

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo nowości! Lakiery z GR przepiękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna nowości bardzo jestem ciekawa peelingu z Farmony :)
    A tekst męża pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest świetny :) A zapach boski - jeden z ładniejszych i nie jest chemiczny tylko taki prawdziwy :)

      Usuń
  16. zmywacz z bebeauty jest straszny:( zrobił moim paznokciom wielką krzywde;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle, jak mówisz :) jak się nie sprawdzi to wyrzucę najwyżej :)

      Usuń
  17. oj szkoda żelu ;) kolory lakierów są rewelacyjne ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. mężczyźni;)
    śmiesznie z nimi jest:)
    mi się podoba lakier z Miss Sporty:) Uważam, że to jedne z lepszych lakierów, jak za tą cenę są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne zakupy :-)
    chętnie poczytam o rosyjskich nabytkach bo mnie kusza ogromnie ...
    mam krem do rąk z Verony - pachnie obłędnie :-)
    uwielbiam lakiery GR za kolory i szerokie pędzelki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rosyjskie kosmetyki są świetne :) Tylko niektóre tanie nie są. Jednak warte każdej złotówki i warto polować na promocje :)

      Usuń
  20. no to się wzbogaciłaś ;) śliczne kolory lakierów :)
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  21. polowałam na nr 44 z GR, ale mi się nie udało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze go dopadniesz :) jak ja czasem trace nadzieję, że coś juz mnie omineło to nagle się pojawia okazja i jest :)

      Usuń
  22. Świetne zakupy i wygrane ;)
    Niestety poczta polska nie uważa na przesyłki ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz się z takim czymś spotkałam. Wcześniej czytałam o różnych przypadkach na innych blogach, także i z firmami kurierskimi.

      Usuń
  23. Dzięki za zakupy :) Ja też mam balsam z Baikal Herbals tylko, że "objętość i siła", też jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pewnością nie będą to ostatnie zakupy u Was :) Musze przypolować na jakieś specyfiki do twarzy teraz :) Pozdrawiam :)

      Usuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...