wtorek, 9 grudnia 2014

Organique Eternal Gold złoty peeling cukrowy do ciała

Witajcie! Dziś zapraszam Was na recenzję luksusowego peelingu do ciała marki Organique, który znalazłam w listopadowym pudełeczku ShinyBox :) To produkt dla którego zdecydowanie warto było skusić się na całe pudełeczko, bo jego wartość przewyższa cenę samego box-a :) Jeśli ciekawi Was co sprawiło, że tak przypadł mi do gustu, to czytajcie dalej :)


Najpierw opisy z opakowania i skład, który jest całkiem przyjemny :) Znajdziemy tu olej sojowy, emolienty, masło Shea, witaminę E, skwalan. Nie ma parafiny :)


Opakowanie peelingu te elegancki, plastikowy pojemniczek z metalową, ale niezwykle lekką zakrętką - charakterystyczny dla produktów marki Organique. W środku znajduje się 200 g peelingu, który musimy zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia, więc spokojnie się wyrobimy :)

Konsystencja jest gęsta, ale jednocześnie niezwykle puszysta. Nie jest też do końca pianką, ale takim puszystym, zwartym kremem z mnóstwem drobinek cukru. Łatwo wydobywa się z opakowania i bardzo dobrze rozprowadza się na ciele. Co ciekawe wewnątrz zatopione są też mikroskopijne drobinki złota, ale widoczne są tylko przy odpowiednio dobrym świetle :)


Zapach jest fenomenalny, a na ciele jeszcze piękniejszy niż w opakowaniu :) Mogłabym mieć takie perfumy :) To woń perfum z nutami pomarańczy, wanilii i czegoś jeszcze, czego nie mogę zidentyfikować, ale mogłabym wąchać to połączenie godzinami :) Najlepsze jest to, że po spłukaniu peelingu ten aromat pozostaje na ciele :) Uwielbiam go :)

Kosmetyk ma bardzo dobre właściwości ścierające :) Można go używać zarówno na suche, jak i mokre ciało, choć ja zdecydowanie wolę na suche - ma wtedy mocniejszą moc złuszczania :) To całkiem niezły zdzierak, więc zwolenniczki mocniejszego tarcia będą z niego zadowolone :) Drobinek jest dużo, są średniej wielkości i każdy z kryształków jest okrągły, bo spotykałam się też z peelingami, gdzie cukier był "kanciasty" :) Tu jest wszystko na najwyższym poziomie :) Po spłukaniu skóra jest gładka, nawilżona i pachnąca. Peeling pozostawia po sobie delikatnie otulający film, ale nie jest to nic podobnego do parafiny, czy też olejowej powłoczki, nic też się nie klei, nie musimy już stosować balsamów po kąpieli ani też obawiać się o później zakładane ubranie :) Po prostu czuć, że skóra jest czymś delikatnie pielęgnowana i bardzo miła w dotyku :) Taka też pozostaje do następnego dnia :) 

Wydajność mogłaby być lepsza, ale z drugiej strony nie żałuję sobie produktu :) 

Podsumowując cukrowy peeling do ciała z linii Eternal Gold to świetny scrub do ciała :) Wyróżnia się nie tylko wspaniałym zapachem, ale też rewelacyjnym działaniem :) Szkoda tylko, że kosmetyki tej marki nie są odrobinę tańsze :( 


Pojemność: 200 g
Przydatność od otwarcia: 12 miesięcy
Cena: 68 zł
Dostępność: sklep Organique, bo niestety listopadowe pudełka ShinyBox już zostały wyprzedane

Znacie ten peeling? Lubicie markę Organique? Podobno w grudniowym pudełku też ma się ona znaleźć :)

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

20 komentarzy:

  1. ja się z organique czaję na pianki tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno kiedyś go sobie sprawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam z Organique tylko krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam małe doświadczenie z tymi kosmetykami ponieważ ich ceny są jak dla mnie za wysoki ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ceny faktycznie trochę odstraszają... Czaję się na kilka produktów z tej firmy ale jakoś nie mogę się zebrać do zakupu :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym, chciaała :) Uwielbiam wszelakie peelingi i scruby

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam z tej serii tylko krem do twarzy, myślę że ten scrub jest równie dobry. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam gdy po kąpieli na ciele zostaje taki lekki film nawilżający i gdy nie jest to parafina :) Pewnie byłabym z niego zadowolona, jednak skusiłabym się na niego tylko w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem Ci kochana, że jak juz mam się skusić na te boxy to właśnie wtedy, kiedy dodają kosmetyki organique...często bralam jakies pudełko wlasnie ze wzgledu na ich peelingi ♥♥♥ tego akurat nie mialam ale polecam Ci czekoladowy oraz ten z serii spice <3

    OdpowiedzUsuń
  10. ten peeling jest bardzo kuszący, wolę używać bardzo mocnych peelingów na lekko wilgotną skórę.

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem w nim zakochana po uszy! i co nigdy nie żałuję sobie peelingu, tak ten oszczędzam jak tylko moge!

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie czeka w kolejne na rozpoczęcie,ale codziennie otwieram i wącham,bo zapach jest obłędny <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta linia rzeczywiście ma fenomenalny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pracuję w Organique i ten peeling to prawdziwy hit, jednak obecnie w ofercie znajdziemy także mojego ulubieńca mleko i liczi mmmm ;) żurawinka też jest przepiękna i działa rewelacyjnie także polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie cena adekwatna do działania. Dla mnie te peelingi są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Posiadam go w domu, ale wypróbuję dopiero jak wykończę inny ;D Nie mogę się już doczekać!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Musi być piękny. Lubię takie zapachy. Z wielką chęcią bym go przetestowała. :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...