wtorek, 6 czerwca 2017

Przygotowania do lata - zadbane włosy i piękne paznokcie - Joico, Schwarzkopf Profesionnal, Semilac

Witajcie! Lato zbliża się wielkimi krokami, więc powinniśmy zadbać nie tylko o zgrabne i gładkie ciało, ale też o włosy, które przy zetknięciu z wakacyjnym słońcem powinny być w bardzo dobrej kondycji, szczególnie, jeśli czas zamierzamy spędzać aktywnie albo wypoczywać na plaży. Warto też wyeksponować paznokcie, wybierając kolor, który pięknie podkreśli naszą opaleniznę. Właśnie na te aspekty postawiłam szukając dla siebie kosmetyków w sklepie Hairstore.pl, czyli miejscu, gdzie znajdziecie mnóstwo profesjonalnych produktów nie tylko do włosów :) 


Nawilżająca maska do włosów grubych JOICO Moisture Recovery
Po pierwsze postawiłam na bardzo bogatą nawilżającą maskę do włosów grubych i szorstkich JOICO Moisture Recovery. Moje włosy być może do bardzo grubych nie należą, ale przez to, że są rozjaśniane to mają tendencję do szorstkiej "miotełki" na końcach. Maska ma zapewnić włosom nawilżenie i wygładzić łuski, dzięki czemu będą one miękkie i lśniące. Jest ona bogactwem kwasów Omega 6 i 9, które uwielbiają włosy wysokoporowate, czyli takie ja moje. Idealnie dobrane do włosów pH maski 3,5-4,5 ma sprawić, że pasma będą wygładzone i będą wyglądać zdrowo. W składzie znajdziemy między innymi mnóstwo emolientów, hydrolizowaną keratynę, olej jojoba, masło Shea, oliwę z oliwek, masło murumuru oraz wyciąg z alg

To produkt, który ma bardzo treściwą i gęstą konsystencję, ale rozprowadza się bez problemów. Stosowanie uprzyjemnia bardzo realistyczny zapach stokrotek. Zalecany czas trzymania na włosach to ok 3-5 min i zazwyczaj tego się trzymam, choć zdarza mi się mieć ją na włosach 2-3 min dłużej. Nie mniej jednak już po 3-4 min efekty są świetne. Włosy stają się jedną, jedwabistą taflą już przy spłukiwaniu i czuć, że są nawilżone, a o to mi właśnie chodziło. Wydają się też nieco pogrubione. Nie ma najmniejszych problemów z ich rozczesaniem na mokro. Przy suszeniu zdecydowanie mniej się puszą na końcach. Maska bardzo dobrze wygładza i nadaje miękkość, sprawia, że włosy są lśniące i elastyczne, znika efekt puszystej, sztywnej "miotełki". To produkt, który najlepiej sprawdzi się na wymagających, przesuszonych i szorstkich włosach. Naprawdę warto zafundować kosmykom taki zastrzyk nawilżenia przed nadchodzącym latem - będą się o wiele lepiej układać i prezentować. Maska jest wydajna i nie obciąża włosów, nie przyśpiesza ich przetłuszczania, choć należy pamiętać, aby nie nakładać jej u nasady, a bardziej skupiać się na długości. Jeśli szukacie bardzo dobrej nawilżającej profesjonalnej maski, która da Wam efekt niczym po wizycie w salonie fryzjerskim, to polecam! Do kupienia TUTAJ


Wiosną i latem warto sięgać po kosmetyki bez spłukiwania w formie mgiełki. Można je aplikować na suche włosy, tuż przed wyjściem na słońce, czy też dla wzmocnienia efekty wygładzenia w trakcie lub po stylizacji. Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie, to wiecie, że jestem wielką fanką odżywek typu "dużo zalet" w jednym :) Tym razem postanowiłam wypróbować kurację 10 talentów z olejem z orzechów brazylijskich Schwarzkopf Proffesionnal

To odżywka bez spłukiwania w formie delikatnego mleczka - można ją psikać bezpośrednio na włosy albo też najpierw na dłoń a potem na wybrane partie fryzury. Możemy ją stosować zarówno na mokre, jak i suche kosmyki. To produkt, który ma się świetnie sprawdzić zwłaszcza na włosach farbowanych, szorstkich i suchych ze skłonnością do plątania się. Ma ułatwić rozczesywanie, wygładzić pasma i nadać im blask, a także chronić kosmyki przed zniszczeniami. Głównym składnikiem aktywnym jest tutaj olejek z orzechów brazylijskich, czyli bogate źródło protein i dobroczynnych kwasów Omega 3 i 9. Jego zadaniem jest wypełnianie ubytków w strukturze włosa, nadanie mu miękkości i nawilżenia. Zawarta w olejku z orzechów brazylijskich witamina E i selen zwalczają też wolne rodniki, działając przeciwstarzeniowo. Mgiełka ma też filtry UV chroniące włosy przed słońcem i zapewniające ochronę koloru, co jest ważne zwłaszcza w przypadku włosów farbowanych. W kosmetyku zastosowano też technologię mikrokapsułek, które stopniowo przez 24 godziny uwalniają piękny zapach na włosach. Korzyści jakie zapewnia olejek to:
  1. Intensywny kolor
  2. Wspaniały połysk
  3. Ułatwia rozczesywanie
  4. Wygładza włosy
  5. Zapewnia ochronę przeciwsłoneczną
  6. Długotrwały zapach
  7. Chroni przed łamaniem
  8. Nawilżenie
  9. Ujarzmienie kosmyków
  10. Poprawia kondycję włosów
W składzie znajdziemy delikatne silikony, olejek z orzechów brazylijskich (jeszcze przed substancją perfumującą :)) oraz keratynę. Nie ma tutaj alkoholu. 


Pierwsze co zwraca tutaj na siebie uwagę to genialny zapach BC Oil Miracle Brazilnut - mogłabym mieć takie perfumy! Jest elegancki, kobiecy, ale nie meczący, nawet w cieplejsze dni. Ogromnie cieszy mnie fakt, że po zastosowaniu na suche włosy aromat ten zostaje na nich naprawdę długie godziny :) Olejek ma formę delikatnego lekko białego mleczka, zamkniętego w zgrabnej szklanej butelce z atomizerem. Spryskiwacz działa bez zarzutów. Czasem aplikuję kosmetyk najpierw na dłoń, a potem rozprowadzam na włosach, czasami też spryskuję kosmyki bezpośrednio, zwłaszcza jeśli nakładam olejek na wilgotne włosy. Kosmetyk jest dość lekki, znacznie lżejszy niż silikonowe serum. Ciężko nim obciążyć fryzurę i wytworzyć nieestetyczne strąki. Odrobinę ułatwia rozczesywanie, ale przy bardzo mocno splątanych włosach trzeba sięgnąć po zdecydowanie mocniejsze środki. Jak dla mnie to produkt doskonale uzupełniający moją podstawową pielęgnację. Zdecydowanie poprawia stan nawilżenia włosów, ładnie je wygładza, odrobinę dociąża, nadaje elastyczność, ułatwia stylizację, ale na szczęście nie ma właściwości usztywniających, czy sklejających, więc włosy są nadal miękkie i sypkie, aż chce się ich nieustannie dotykać. Kosmyki nie tylko pięknie pachną, ale też zachwycają zdrowym blaskiem. Ponieważ kosmetyk zapewnia ochronę przeciwsłoneczną i ochronę przeciw blaknięciu koloru, to idealnie sprawdzi się latem. Do kupienia TUTAJ.


Latem nie powinniśmy też zapominać o paznokciach. To właśnie przy opalonej skórze neonowe, pastelowe i żywe kolory wyglądają fenomenalnie. Ja od jakiegoś czasu stawiam tylko i wyłącznie na lakiery hybrydowe. Taki manicure jest bardzo trwały i odporny na uszkodzenia. Wbrew pozorom hybryda nie niszczy paznokci, pod warunkiem, że jest prawidłowo nakładana i usuwana. ponadto sprawia, że paznokcie rosną długie, a my nie musimy martwić się o złamania :) To wielka wygoda zwłaszcza dla kobiet zajmujących się domem, a także idealna sprawa na wakacje - paznokcie zawsze wyglądają nienagannie :) 
W Hairstore.pl dostaniecie wszystkie kolory marki Semilac - ja postawiłam na bardzo modną w tym sezonie limonkę nr 182 "Strong Lime", w której zakochałam się od kiedy pojawiła się w ofercie. To idealna propozycja na wiosenno-letnie dni. Pięknie podkreśla opaleniznę. Strong Lime to kolor neonowy i pastelowy zarazem, zmieniający się w zależności od oświetlenia - raz jest bardziej zielony, innym razem bardziej żółty. Jednego nie można mu odmówić - zwraca na siebie uwagę i już kilka osób pytało mnie co to za kolor :) Na zdjęciach aparat oczywiście troszkę przy nim wariuje.


Lakier nakładamy oczywiście na utwardzoną bazę hybrydową - ja użyłam podstawowej bazy Semilac. Pędzelek jest średniej wielkości i ma idealną elastyczność, więc malowanie paznokci przebiega bez większych problemów, łatwo też dojechać nim do skórek. Pełne krycie uzyskujemy po dwóch warstwach. Lakier ma bardzo dobre właściwości samopoziomujące i mało bąbelkuje, więc aplikacja jest łatwa. Utwardzam go w lampie LED 48W przez około 40 sekund - sugerowany czas przy tej mocy to ok 20 sekund, ale wolę potrzymać wszytko dłużej, bo nie ma nic gorszego jak źle utwardzona hybryda. Aby manicure był trwały trzeba go pokryć topem zabezpieczającym - tutaj także użyłam topu marki Semilac. Z uwagi na brak czasu nie szalałam z ozdobami, ale limonka pięknie wygląda w towarzystwie złota, a dla bardziej odważnych - różu. Poniższy manicure nosiłam przez ponad 14 dni i nic się z nim nie działo - na ścierał się, nie odpryskiwał, a naprawdę nie oszczędzam dłoni. Zdejmowanie przebiegało dobrze, choć trzeba na pewno poświęcić ok 20-30 min na odmoczenie w removerze do hybryd. Warto też dość mocno spiłować wierzchnią warstwę topu. Nie mniej jednak lakiery hybrydowe Semilac sprawdzają się u mnie bardzo dobrze z uwagi na trwałość, a także możliwość łączenia z innymi bazami i topami. Odcień Strong Lime to idealna propozycja na lato, która wpisze się w kolorowe wakacyjne stylizacje. Do kupienia TUTAJ.


Oczywiście produkty, które dziś opisywałam to tylko mikroskopijna cząstka ogromnego asortymentu sklepu Hairstore.pl. Warto tam pobuszować, bo z pewnością każda z nas znajdzie tam wiele ciekawych produktów na lato i nie tylko :)


Sklep Hairstore.pl dołącza też do zakupów TOREBKI RZECZY PRZYJEMNYCH, w których możecie znaleźć coś słodkiego, ciekawe próbki, zniżkę na kolejne zakupy lub inne rabaty :) Aktualnie na Facebooku i Instagramie sklepu trwa konkurs - wystarczy opublikować na swoim profilu zdjęcie Waszych zakupów z "Torebką Rzeczy Przyjemnych" i odpowiednio je oznaczyć. Co tydzień wybierane są trzy najlepsze fotografie, a ich autorzy wygrywają 100 zł na kolejne zakupy! Myślę, że warto spróbować swojego szczęścia :) Szczegóły znajdziecie TUTAJ.


Jak przygotowujecie swoje włosy do lata? Nosicie manicure hybrydowy, czy nadal jesteście wierne klasycznym lakierom? 

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

4 komentarze:

  1. Przepiękny ten odcień hybrydy , na lato idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kanarkowy odcień lakieru ! w sam raz na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, u mnie włosy w kiepskim stanie (chyba tylko ścięcie pomoże), paznokcie też na lato nie gotowe. Nie jest dobrze ;(

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...