Witajcie! Demakijaż to podstawa naszej pielęgnacji twarzy. Ja nie wyobrażam sobie pójść spać z choćby odrobiną pudru. Jak wiecie w tej kwestii moim niezaprzeczalnym ulubieńcem jest płyn micelarny Garnier w wersji dla skóry wrażliwej, czyli ten z różowym korkiem :) Towarzyszy mi już od prawie dwóch lat. Kiedy kończę jedno opakowanie, kupuję następne :) Jednak jakiś czas temu pojawiła się nowość marki Granier - płyn micelarny z olejkiem. Los chciał, że zawsze trafiałam na jego pozytywne recenzje, więc postanowiłam wypróbować to "cudo". Co wyszło z tej przygody? Przelotny romans, czy nowa wielka miłość?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 sierpnia 2016
sobota, 1 listopada 2014
ShinyBox - THINK PINK - moje wrażenia z październikowego pudełka
Witajcie! Jakiś czas temu pokazywałam Wam zawartość październikowego pudełeczka ShinyBox - KLIK, a dziś powiem nieco więcej o produktach jakie w nim znalazłam. Może jeszcze ktoś zastanawia się na zakupem takiego box-a i być może moja opinia okaże się pomocna :) Będzie też dużo zdjęć :) Zapraszam :)
Autor:
sarinacosmetics
o
15:10
37 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Biały jeleń,
demakijaż,
IsaDora,
JELID,
krem,
Lichtena,
Norel,
oczyszczanie twarzy,
odżywka,
Paese,
paznokcie,
pielęgnacja ciała,
pielęgnacja twarzy,
płyn micelarny,
puder,
ShinyBox,
szminka,
Yasumi
Subskrybuj:
Posty (Atom)





