Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avene. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 czerwca 2016

Projekt denko marzec, kwiecień, maj

Witajcie! Dziś zapraszam Was na kolejny projekt denko :) Wzięłam się ostro za zużywanie aktualnie otwartych kosmetyków i ogromnych zapasów. Sporo tego, co mi nie pasowało poszło dalej w świat. Przede mną jeszcze długa droga, ale cieszę się, że w końcu mogę pozbyć się olbrzymiej siaty zużyć z marca, kwietnia i maja :)


wtorek, 29 marca 2016

Projekt denko - ostatnie półrocze - cz. 1

Witajcie! Moja nikła obecność na blogu zaowocowała dość sporymi zaległościami, więc zapraszam Was dziś na mocno spóźniony projekt denko, którego zużycia sięgają jeszcze października zeszłego roku (!) Nie, nie trzymałam tak długo pustych opakowań! Na szczęście robiłam zdjęcia trochę na zapas, dlatego teraz mogę je wykorzystać :) Jeśli ciekawią Was moje ostateczne werdykty co do zużytych produktów, to zapraszam :)


niedziela, 5 maja 2013

kwietniowi ulubieńcy! :)

Witajcie!

Dziś post o tym, czego używanie ukochałam sobie w zeszłym miesiącu :)

Zapraszam :)






Na początek pielęgnacja włosów:




Balea Professional odżywka do włosów blond - świetna odżywka, bardzo dobrze nawilża, wygładza, ułatwia rozczesywanie, łanie pachnie a przede wszystkim pięknie rozświetla włosy blond (moje są farbowane i jest dla nich bardzo dobra), nie przyciemnia koloru i nie nadaje żółtych tonów :) Nie zawiera silikonów :) To jedna z lepszych odżywek do blond jaką miałam okazję używać :) Szampon z tej serii również jest moim faworytem :) Cena ok 12 zł/200 ml - internet.

Natura Siberica szampon do włosów farbowanych ochrona i blask - muszę to powiedzieć! To najlepszy szampon jaki miałam okazję używać :) Jest delikatny dla włosów, nie plącze ich, nie wysusza :) Dobrze zmywa wszystko z włosów! Nie zawiera SLS i SLES, nie ma też parabenów ani silikonów :) Bardzo naturalny skład :) Świetnie się pieni i jest wydajny :) A do tego moje blond włosy pięknie lśnią, kolor jest ożywiony :) Nie ma mowy o żółtych tonach :) Polecam :) Cena ok 22 zł/400 ml. 



Teraz pora na ulubione produkty do twarzy:



Mariza oczyszczająca maseczka do twarzy z glinką zieloną i oczarem wirginijskim - kupiona w ciemno, bo była nowością i od razu podbiła moje serce! Dlaczego? Bo cudownie zmniejsza pory - praktycznie ich nie widać :) Do tego ładnie oczyszcza skórę, nadaje jej zdrowy koloryt, cera wygląda promienniej :) Nie zapycha :) Uwielbiam ją! Cena ok 16,90 zł/60 ml.

Avene Cleanance łagodny żel do mycia skóry tłustej lub trądzikowej - mój ulubiony żel odkąd pamiętam :) świetnie oczyszcza, nie wysusza, dobrze się pieni, nie zawiera mydła, jest mega wydajny :) Recenzje macie tutaj [KLIK].
Cena ok 28 zł/300 ml.


Jeśli chodzi o ciało, to faworytem a zarazem odkryciem okazał się rossmannowy kremik dla dzieci:



Babydream krem do twarzy i ciała do skóry wrażliwej - super sprawa po depilacji :) Uwielbiam go za to jak łagodzi podrażnioną skórę :) Doskonale nawilża i jest w miarę lekki :) U mojej córci również fajnie nawilża jej delikatną skórę :) A do tego jest mega tani :) ok 6 zł/ 100 ml :)


Moje ukochane dwa żele pod prysznic, które towarzyszyły mi w kwietniu:



Balea - hawajski ananas - uwielbiam jego zapach :) Recenzję macie tutaj [KLIK]. Cena ok 6 zł/300 ml.

Playboy VIP - super zapach i delikatne działanie :) Recenzja tutaj [KLIK]. Cena ok 10 zł/ 250 ml.



Bezkonkurencyjnym produktem do pielęgnacji ust okazała się:



Flos-lek wazelina kosmetyczna do ust o zapachu poziomki - pobiła na głowę moją Neutrogenę :) Świetnie nawilża usta, wygładza, dobrze się rozprowadza, jest wydajna, no i ten letni zapach mniam mniam :) Poza tym bardzo dobrze współgra z pomadkami - nie rolują się :) Polecam :) ok 6 zł/15 g.


Z kolorówki używałam wielu produktów, jednak najczęściej sięgałam po te: 



Mariza pomadka Soft&Color nr 09 - przepiękny kolorek różowego nude :) Bardzo naturalnie wygląda na ustach :) Nie roluję się, nie zasycha, nie wysusza ust i pachnie kompotem truskawkowym :) Trwałość średnia, ale za taką cenę, otrzymujemy naprawdę świetny produkt :) Który może opakowaniem nie grzeszy, ale co tam - opakowania na usta nie nakładam :) Cena ok 10 zł.

Mariza Soft&Color nr 09

W7 Honolulu puder brązujący - świetny matowy bronzer, bez ceglastych tonów :) Recenzja i swatche tu [KLIK]. Cena ok 15,50 zł.


Używałyście kiedyś tych produktów?
Którego z kosmetyków - tych jeszcze nie recenzowanych, jesteście najbardziej ciekawe?

pozdrawiam 
sarinacosmetics :*

niedziela, 28 kwietnia 2013

Avene Cicalfate - antybakteryjny krem regenerujący do skóry podrażnionej - moja opinia :)

Witajcie!

Dzisiaj recenzja mojego wybawiciela od gorszych podrażnień skóry, zresztą nie tylko mojego, ale o tym za chwilę :) Będzie mowa o kremie do podrażnionej skóry od Avene, który ma wszechstronne zastosowanie :) Po raz kolejny ta marka mnie nie zawiodła :)

Zapraszam!






ANTYBAKTERYJNY KREM REGENERUJĄCY
Sprzyja regeneracji i odbudowie skóry podrażnionej.
Wskazania: - stany zapalne skóry (liszaje, zajady, popękane usta, trudno gojące się blizny, pieluszkowate zapalenie skóry) oraz podrażnienia po zabiegach dermatologicznych (usuwanie zmian, szwy, elektrokoagulacja) i kosmetycznych (laser; depilacja)Właściwości: idealny dla wrażliwej skóry niemowląt, dzieci i dorosłych. Woda termalna (45%) koi podrażnienia, siarczan miedzi i siarczan cynku pomagają w ich zapobieganiu dzięki działaniu antybakteryjnemu. Krem zawiera również mikronizowany sukralfat, aktywny składnik wspomagający regenerację tkanek skórnych. Nie zawiera substancji zapachowych i konserwujących oraz alkoholu.


Stosowanie:

  • Najpierw oczyść obszar skóry, na który chcesz zastosować krem. Nakładaj krem miejscowo, raz lub dwa razy dzienne.


AVENE THERMAL SPRING WATER (AVENE AQUA). CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE. MINERAL OIL (PARAFFINUM LIQUIDUM). GLYCERIN. HYDROGENATED VEGETABLE OIL. ZINC OXIDE. PROPYLENE GLYCOL. POLYGLYCERYL-2 SESQUIISOSTEARATE. PEG-22/DODECYL GLYCOL COPOLYMER. ALUMINUM SUCROSE OCTASULFATE. ALUMINUM STEARATE. BEESWAX (CERA ALBA). COPPER SULFATE. MAGNESIUM STEARATE. MAGNESIUM SULFATE. MICROCRYSTALLINE WAX (CERA MICROCRISTALLINA). ZINC SULFATE.





Moja opinia:

Mój kremik jak widać wyzionął już ostatniego ducha i ląduje w denku :)


Ale przejdźmy do recenzji :)

Opakowanie: metalowa tubka z plastikową zakrętką. Trochę niewygodne pod koniec użytkowania, bo metal pęka pod wpływem ugniatania opakowania i robią się dziurki po bokach, można tez się skaleczyć.
Opakowanie jest tu właściwie jedynym minusem, no może jeszcze parafina w składzie jako drugi minusik.

Barwa i konsystencja: Krem ma biały kolor i jest dość zbity i gęsty - można by powiedzieć bogaty :)

Zapach: delikatny, prawie w ogóle nie wyczuwalny, więc nic nie drażni noska :)

Działanie:  Zużyłam już 3 tubki po 40 ml :) Krem działa bardzo dobrze na podrażnioną skórę, przyśpiesza jej regenerację, gojenie zmian trądzikowych. Świetnie łagodzi podrażnienia i pieczenie uwrażliwionej skóry :)

Pomaga przy:
- gojeniu zmian trądzikowych - i mnie od czasu do czasu drobne wypryski - świetnie sobie z nimi radził :) szybciej się goiły a skóra była zregenerowana :) przyczynił się też do zmniejszenia blizn potrądzikowych :)
 - po depilacji świetnie łagodzi podrażnienia, skóra odzyskuje równowagę, jest nawilżona i ukojona, szybciej się tez regeneruje :)
- przy katarze smarowałam nim zaczerwieniony nos i również dobrze łagodził, nic nie szczypało, jak to po niektórych kremach bywa.
- u mojej córeczki - świetnie łagodził zaczerwienienia pupy i wszelkie otarcia, które małym dzieciom jak wiadomo lubią się przytrafiać, choćbyśmy nie wiem jak o nie dbały. Stosowałam go już też jak była niemowlakiem i wszystko było ok :)  Działanie było dość szybkie :)


Krem, niestety ze względu na treściwą konsystencję, nie nadaje się pod makijaż, bo może się rolować. Najlepiej, jeśli chodzi o twarz stosować produkt na noc. Mojej cery nie zapycha - mimo, że w składzie jest niestety parafina.

Wydajność: dość dobra - jeżeli stosujemy na mały obszar skóry. Ja smarowałam również łydki po depilacji, więc opakowanie 40 ml było średnio wydajne.

Patrząc na to, jak produkt działa na skórę, to minusiki, które wymieniłam zostają zepchnięte na bardzo daleki plan :)

Pojemność: Tubka 40 ml lub 100 ml
Cena: ok 40 zł za 40 ml i ok 70 zł za 100 ml.
Dostępność: apteki


Jak dotąd to mój ulubiony krem do zadań specjalnych i mogę go Wam polecić, jeśli szukacie takiego typu produktu :)

A Wy jakie produkty tego typu polecacie?
Miałyście może styczność z tym kremem?


Pozdrawiam
sarinacosmetics :)

sobota, 13 kwietnia 2013

Avene Cleanance, czyli o moim ulubionym żelu do mycia twarzy!

Witajcie!

Dzisiaj recenzja mojego ulubionego żelu do mycia twarzy z serii Cleanance do skóry tłustej lub trądzikowej od Avene :) Kupuje go od lat i mimo, że ostatnio zmienili trochę jego skład, to nadal go uwielbiam :)
Tej nowej formuły używałam przez ok miesiąc, 2 razy dziennie, więc mam już wyrobione zdanie :) I powiem Wam, że w działaniu jest nawet lepszy niż poprzednik :)

Zapraszam :)


Opis producenta i skład:



Moja opinia:

Opakowanie: Wizualnie bardzo ładne, przezroczyste, widzimy doskonale ile zostało jeszcze produktu :) Butelki się nie odkręca - jest tam specjalny mechanizm, polegający na lekkim przekręceniu korka - wtedy ujawnia się otwór :) nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć ;p Z wydobyciem nie ma problemów :)

Konsystencja: jest trochę rzadszy niż poprzednik, ale nie przelewa się przez palce :) Po kontakcie z wodą idealnie się pieni :)

Zapach: ładny, trochę chemiczny, ale nie drażniący, raczej słabo wyczuwalny :)

Działanie

Na początku używania tej nowej formuły żel troszkę drażnił mnie w nos, ale nie z powodu zapachu. Z biegiem czasu nos się przyzwyczaił :)

Ja mam cerę mieszaną, skłonną do przesuszeń, ze świecącą strefą T i policzkami od strony nosa.

U mnie żel sprawdza się genialnie :) Dobrze się pieni - musimy stosować go tak, jak zaleca producent! Znakomicie oczyszcza - ja lubię go stosować po demakijażu, świetnie odświeża skórę.
Przyczynia się do szybszego gojenia "niespodzianek".
Nie powoduje powstawania zaskórników i wysypu pryszczy :) Moją cerę bardzo uspokaja, nie wysusza jej :) 
Sprawia, że skóra jest zadbana, gładsza i wygląda zdrowo :)
Żel nie pozostawia tłustej otoczki na skórze - za, co jak dla mnie wielki plus! :)

Plusem jest też skład złożony z samych delikatnych składników! Zawiera wodę termalną, która ma właściwości łagodzące :) Nie zawiera silikonów, SLS, SLES, parafiny i parabenów! :)

Póki co nie znalazłam lepszego żelu do mycia twarzy :)

Wydajność: kosmetyk jest bardzo ale to bardzo wydajny! :) Nie wiem czy zużyje taką butlę przez 6 miesięcy - taka jest przydatność po otwarciu opakowania. Wcześniejsza wersja miała 12 miesięcy przydatności, więc można było się wyrobić :) 

Cena: ok 28 zł / 300 ml
Dostępność: apteki

Polecam go szczególnie osobom borykającym się z trądzikiem - ja pozbywając się trądziku używałam produktów Avene i mogę je w 100 % polecić - teraz mam od czasu do czasu tylko pojedyncze krostki :)
Drogeryjne żele nie pomogą w pozbyciu się takiego "problemu". 

A Wy jakich żeli do mycia twarzy używacie, może coś sprawdzonego polecacie?


Ściskam
sarinacosmetics :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...