niedziela, 17 listopada 2013

"Rosyjskie pole" maska do włosów zniszczonych i wypadających z owocem granatu

Witajcie! Dzisiaj miałam teściów na obiedzie, więc wiecie czemu ostatnio opuściłam się w komentowaniu, zarówno swojego, jak i waszych blogów. Ale już w tygodniu postaram się to nadrobić :) A teraz zapraszam Was na recenzję maseczki do włosów "Rosyjskie Pole", którą testowałam w ramach współpracy ze sklepem internetowym Zielony Kramik :) Jeśli jesteście ciekawi, jak się u mnie sprawdziła, to zapraszam :) 


Maska do włosów Granat "Rosyjskie Pole"
Maska przeznaczona jest do zniszczonych, zmęczonych, słabych włosów, narażonych na intensywne zabiegi fryzjerskie i inne niekorzystne czynniki zewnętrzne. Ekstrakt z granatu stymuluje wzrost włosów, dostarcza im witamin, nadaje połysk i elastyczność. Maska intensywnie pielęgnuje włosy łamliwe, osłabione przez farbowanie.
Sposób użycia: Niewielką ilość nanieść na wilgotne, czyste włosy, pozostawić na 3-5 min, spłukać ciepłą wodą.

INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Ceteareth-3,  Paraffinium Liquidum, Methylparaben, Methylisothiazolinone, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, Hydroxyethylcellulose, Punica Granaturn Friut Extract, Parfum, Cl 14720.


Maska mieści się w plastikowym, mocnym słoiczku. Nowa sztuka nie ma niestety żadnego sreberka zabezpieczającego. Na opakowaniu znajdziemy naklejkę z informacjami w naszym języku :) 

Konsystencja jest dość rzadka jak na maskę, choć nie przelewa się między palcami, ale traci przez to niestety na wydajności, bo trzeba nałożyć jej więcej.


Maska jest koloru mleczno różowego i ma piękny zapach granatu :) Nie jest on za słodki, ani za mdły :) Taki w sam raz, na pewno umila używanie :)


A jakie ma działanie? Według mnie maska działa bardzo średnio, efekty u mnie były mizerne. No cóż skład nie powala, więc cudów spodziewać się nie można. Szkoda, że owy bio ekstrakt z granatu (na zdjęciu poniżej jest napis "z ekstraktem granatu bio" - uczyłam się kiedyś Rosyjskiego ;D) nie jest trochę wyżej w składzie :( 


Zaraz po nałożeniu na włosy czuć śliskość - to pewnie zasługa parafiny, ale po spłukaniu ten efekt niestety znika, tak jakby wszystko się wypłukało :( Co prawda nie ma problemów z rozczesaniem włosów, nawet moich rozjaśnianych, ale brakuje mi tutaj bardziej zdecydowanego nawilżenia i wygładzenia, tak aby włosy były delikatne w dotyku. Tyle o efektach u mnie, bo trochę maski przetestowała też moja siostra, aby sprawdzić, czy rzeczywiście jej działanie jest takie słabe. Ona ma również rozjaśniane włosy, ale o nieco innej strukturze - też są wysoko porowate, ale sztywne i sprawiające wrażenie sztucznych. Siostra sobie działanie tej maski chwaliła, mówiła, że włosy stały się delikatniejsze w dotyku i lepiej się układały, jednak nie przebiła balsamu "nawilżenie i objętość" Natura Siberica. Włosy też się nie zregenerowały, a jedynie wizualnie zyskały. 

Same więc widzicie, moim zdaniem maska nada się do włosów nie za bardzo wymagających, bo zniszczonym zabiegami fryzjerskimi raczej nie pomoże.


Pojemność: 250 ml
Cena: 12,90 zł
Dostępność:  Zielony Kramik 

Na stronie sklepu dostępne są jeszcze inne maski "Rosyjskie Pole" :)



Znacie tą maskę?

Pozdrawiam, 
sarinacosmetics :)

23 komentarze:

  1. niestety nie jest dla mnie bo moje włosy sa bardzo wymagające :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej maski :) Osobiście wole bardziej gęste maski :) moje włosy są wtedy bardziej zadowolone

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda bo raczej nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skład troche kiepski jak na rosyjski kosmetyk :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tej maski :) Składowo nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do moich rozjaśnionych w takim razie się nie nada :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie spotkałam się wcześniej z tym kosmetykiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też się uczyłam:D ostatnio zaglądnęłam do tego sklepu i jest tam parę perełek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że jest przeciętna, bo wygląda niezwykle kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam włosy bardzo zniszczone, więc u mnie pewnie by się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli bardzo przeciętna, jakoś mnie nie przekonuje :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, to dla moich poniszczonych końców byłaby za słaba.

    OdpowiedzUsuń
  14. też mam wysokoporowate włosy i fryzjerka twierdzi, że prze-tlenione, trudno im dogodzić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że nie jest lepsza w działaniu, ale faktycznie skład nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na moich mocno zniszczonych włosach raczej by się nie popisała :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam, ale mogłabym wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam produktu, ale skład niestety nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  19. po skladzie widzę ze jest on absolutnie nie dla mnie. Po parafinie przyklap murowany

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...