wtorek, 11 lipca 2017

Joanna POWER HAIR - kosmetyki do włosów z tendencją do wypadania - szampon, odżywka oraz ampułki wzmacniające

Witajcie! Problem nadmiernie wypadających włosów dotyczy niejednej z nas. Ja tracę najwięcej kosmyków na wiosnę, dlatego lubię stosować wszelkiego rodzaju kosmetyki, które pozwolą mi w jakimś stopniu zahamować ten proces. W ostatnim miesiącu zapoznawałam się z zestawem produktów Joanna POWER HAIR. Jakie rezultaty otrzymałam? 


Kosmetyki z serii Power Hair mają zaawansowaną formułę opartą na dwóch kompleksach: Vital Hair & Scalp Complex oraz Polyplant Biox Capilar, które:
  • dostarczają glukozę i zwiększają oddychanie komórkowe,
  • poprawiają zakotwiczenie cebulki włosowej w skórze głowy,
  • chronią komórki przed starzeniem.
Wśród składników obu kompleksów aktywnych są:
  • alfa-hydroksykwasy, które mają delikatne działanie złuszczające, dzięki czemu ułatwiają wnikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego;
  • trimetylglicyna dostarcza cebulkom włosowym energii, koniecznej do prawidłowego wzrostu włosów;
  • hexapeptyd pomaga w zakotwiczeniu cebulki włosowej w skórze głowy;
  • ekstrakty z drzewa chininowego, arniki i żeń-szenia stymulują mikrokrążenie powierzchniowe skóry głowy, zapewniając jej optymalną rewitalizację;
  • witaminy o właściwościach antyoksydacyjnych chronią włosy przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi.
Kosmetyki Power Hair przywracają włosom zdrowy i mocny wygląd, stymulują ich wzrost i redukują wypadanie. Badania dowodzą, że efektem ich stosowania jest widoczna poprawa kondycji włosów. Stają się gładsze, nabierają naturalnej miękkości.


W skład serii POWER HAIR wchodzi szampon, odżywka, ampułki oraz kuracja wzmacniająca. Ja miałam okazję poznać pierwsze trzy pozycje.

Szampon ma 200 ml pojemności i kosztuje około 6 zł. Jest szczególnie polecany dla posiadaczek słabych i cienkich włosów z tendencją do wypadania. Ma delikatnie myć i usuwać zanieczyszczenia. Jest to produkt o żelowej, przezroczystej konsystencji. Ładnie pachnie. W miarę dobrze się pieni i oczyszcza skórę głowy. Włosy nie są szorstkie przy spłukiwaniu i u posiadaczek mniej wymagających kosmyków z pewnością da się je rozczesać bez użycia odżywki. U mnie nie jest jednak tak kolorowo, bo rozjaśniane włosy rządzą się swoimi prawami, więc nigdy nie rezygnuję z ich dodatkowej nawilżająco-wygładzającej pielęgnacji i sięgam po odżywkę z tej samej serii.

Odżywka ma także 200 ml pojemności i również trzeba za nią zapłacić około 6 zł. Ma ona kremową, lekką konsystencję o białym zabarwieniu i delikatnym, przyjemnym zapachu. Z łatwością rozprowadza się na włosach i z nich nie spływa. Przy nakładaniu od czasu do czasu nakładam ją też odrobinę na skórę głowy, choć nie lubię tego robić, bo moje włosy mają tendencję do przetłuszczającej się nasady, a suche są tylko na długości. Odżywka ułatwia rozczesywanie i dobrze wygładza włosy. Po wysuszeniu są one miękkie i dobrze się układają.


Uzupełnieniem podstawowej pielęgnacji są ampułki wzmacniające. Dzięki swojemu intensywnemu działaniu mają one zapewnić łatwiejsze wnikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego oraz wzmocnić cebulki włosowe. Potwierdzonymi rezultatami uzyskanymi w teście in vitro, o których wspomina na opakowaniu producent są - zmniejszenie wypadania o 17%, włosy silniejsze i bardziej miękkie wg 87% panelistów, włosy bardziej gładkie wg 66% panelistów. 

W opakowaniu znajdziemy 4 ampułki po 10 ml każda. Cały zestaw kosztuje około 10 zł, więc nie jest to duży wydatek w porównaniu do innych produktów tego typu. Producent zaleca codzienne stosowanie jednej ampułki dziennie, najlepiej wieczorem przez okres 2 tygodni, a przy bardzo nasilonym wypadaniu kontynuować kurację przynajmniej 3 razy w tygodniu przez kolejne dwa tygodnie. 

Preparat należy nanosić bezpośrednio na skórę głowy i delikatnie wmasować, postawić bez spłukiwania. W moim przypadku jedna ampułka to zdecydowanie za dużo na raz, więc każdą przeznaczyłam na dwa użycia, co dało 8 dni kuracji. Ampułki mają podobny do szamponu i odżywki zapach. Płyn szybko wnika w skórę głowy i nie obciążają włosów u nasady. 


Cały zestaw sprawdził się u mnie dość dobrze. Włosy co prawda nadal trochę wypadają, ale nie znajduję już ich tak dużo na szczotce, także chyba coś tam ta seria podziałała :) Pamiętajcie jednak, że na wypadanie włosów duży wpływ ma też nasza dieta, a także samopoczucie. Kosmetyki to tylko wspomagający dodatek. 

Zmagacie się ze wzmożonym wypadaniem włosów? 
Jakie kosmetyki stosujecie? Znacie tą serię Joanny?

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

6 komentarzy:

  1. Kiedyś stosowałam ampułki Joanna Rzepa i byłam z nich zadowolona, przynosiły ulgę i skóra głowy była w lepszej kondycji. Tej serii wzmacniającej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie kosmetyki Joanna się nie sprawdzają, wiec po nie nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa seria, u mnie jednak się nie sprawdzają te kosmetyki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. coś dla mojego chłopaka, on ma problem z utrzymaniem włosów na głowie

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy raczej nie mają tendencji do wypadania, chyba że mam akurat bardziej stresujący okres w życiu. ;)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...