środa, 5 lutego 2014

Moja obecna pielęgnacja paznokci :)

Witajcie! Dzisiaj dla odmiany od recenzji, zapraszam Was na notkę o mojej pielęgnacji paznokci, czyli, co robię, że są długie i mocne :) Może znajdziecie tu jakieś ciekawe produkty :) 

|ZMYWANIE|
Tutaj zwracam szczególną uwagę na zmywacz. Wybieram te bezacetonowe, które nie niszczą i nie wysuszają zbyt bardzo paznokci. Jednak na tego typu produkty, szczególnie w dzisiejszych czasach trzeba uważać, bo niektóre owszem super sprawdzają się do pozbycia się każdego lakieru, ale po czasie odsłaniają skutki uboczne swojego działania [KLIK] :( Niedawno odkryłam całkiem przyjemny zmywacz Donegal, który nie wysusza paznokci, bardzo dobrze zmywa każdy lakier, także piaskowy z brokatem, a do tego fajnie pachnie słodkimi cukierkami :)


|PIELĘGNACJA SKÓREK I NAWILŻANIE PAZNOKCI|
Do usuwania skórek używam osławionego preparatu z Sally Hansen (ok 10 zł/allegro albo Super Pharm, ale tam jest droższy) - świetnie zmiękcza, mam nawet wrażenie, że rozpuszcza skórki :) Z łatwością mogę je odsunąć za pomocna drewnianego patyczka (u mnie Donegal - ok 1,99 zł/ ok 5 szt). Do nawilżania skórek używam hiszpańskiej maści na bazie naturalnych olejów (czasem dostępna w sklepie Bioanka) i olejku wzmacniającego do paznokci Ikarov (ok 14 zł/ Eco Kraina). Maść bardziej sprawdza się do samych skórek, a olejek Ikarov do całego obszaru paznokci. Fajnym plusem tego olejowego serum jest to, że można je też nakładać na pomalowane paznokcie, ale ja najczęściej stosuje go po zmyciu lakieru :) Zarówno maść, jak i olejek świetnie nawilżają i wzmacniają skórki oraz paznokcie :) Jak wykończę olejek z Ikarov, to zamierzam kupić też sławne Regenerum :)

|ODŻYWIANIE PAZNOKCI|
Moją ulubioną odżywką do paznokci, która rzeczywiście działa na paznokcie jest Herome Nail Hardener Strong [KLIK]. Zapobiega rozdwajaniu i utwardza paznokcie. Aktualnie stosuję ją raz w tygodniu lub rzadziej (najczęsciej pod lakier kolorowy), bo już dawno zakończyłam intensywną dwutygodniową kurację, a w roku można przeprowadzić tylko dwie takie.


|PIŁOWANIE, POLEROWANIE|
Do skracania paznokci używam głównie szklanego pilnika (ok 12 zł/Rossmann), który zdecydowanie piłuje - nie muszę się zbyt bardzo namachać :) Staram się nie używać obcinacza do paznokci, bo słyszałam, że może je osłabiać. Stram się też nie piłować paznokci po kąpieli, bo podobno wtedy warstwy są rozprężone i bardziej może się to przyczynić do rozdwajania płytki. Do wyrównywania powierzchni używam zwykłej cztero-stronowej polerki, takiej z dwiema bardziej szorstkimi stronami i dwiema typowo do polerowania na błysk. Kupuję takie od lat, bo najlepiej się u mnie sprawdzają (tą kupiłam w Tesco za ok 5 zł)
EDIT: zapomniałam dopisać, że paznokcie piłuję zawsze w jedną stronę, wtedy mniej pojawiają się na nich zadziory :)


|CO POD LAKIER?|
Aby paznokcie się nie niszczyły i nie pojawiały się na nich przebarwienia, zawsze daję coś pod lakier kolorowy, szczególnie, jeśli jest bardzo napigmentowany. Zazwyczaj wybieram jakąś zwykłą odżywkę bez formaldehydu, aby z nim nie przedobrzać. Obecnie bazuję na moich zapasach. Są to JOKO Preparat proteinowo-krzemowy (ok 10 zł), który jako odżywka był całkiem w miarę, ale nie hamował rozdwajania, Bell BIO2 Hardener (ok 12 zł), czyli utwardzacz paznokci - jako odżywka kompletnie mi nie odpowiadał, ale jako baza ochronna może być. Pod lakier staram się też zużyć Top Coat z Inglota [KLIK], który jako Top u mnie zbyt bardzo się nie sprawdza. Teraz mam Seche Vite i to jest najlepszy Top Coat :)

Pamiętam też aby często nawilżać dłonie kremem do rąk i paznokci, szczególnie ważne jest to teraz zimą. Mój ulubiony krem to Verona z papają i grejpfrutem [KLIK], a ostatnio kupiłam polecany Anida do rąk i paznokci z woskiem pszczelim i olejem makadamia, który po pierwszych użyciach mnie oczarował :)


A Wy jak dbacie o swoje paznokcie? Macie jakieś sprawdzone triki/produkty? :)

Pozdrawiam, 
sarinacosmetics

52 komentarze:

  1. pilniczek szklany - podstawa :) Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje paznokcie mimo pielęgnacji są ciągle w złym stanie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to wina zmywacza? U mnie tak było :(

      Usuń
  3. Żel do skórek SH - najlepszy - sama dzisiaj o nim pisałam ;) Zaciekawił mnie olejek Ikarov :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. podobne działanie do tego olejku ma właśnie Regenerum :)

      Usuń
  4. Mi na rozdwojone paznokcie pomógł utwardzacz z żelazem z Paese. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Pease jak na razie nie miałam odżywek, ale ich zmywacz średnio przypadł mi do gustu :(

      Usuń
  5. sporo tego ;) ja jak malowałam pazurki to używałam bazy i odzywki z Avonu, jest rewealcyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś miałam odzywki z Avon, ale w tych starych wersjach i była zadowolona :) Teraz są chyba inne wersje, wiec troche sie ich boję, może niepotrzebnie :)

      Usuń
  6. Całkiem sporo tego... Ja używam bomby witaminowej z Joko. Sprawdza się u mnie naprawdę dobrze. Oprócz tego pazurkom dostaję się trochę oleju migdałowego podczas olejowania włosów, więc dodatkowo nie muszę ich olejować, a całość wspomagam wewnętrznie - skrzypokrzywą. Od czasu do czasu serwuję moim paznokciom kąpiel w siemieniu lnianym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo cenne wskazówki :) Jeszcze takiej kąpieli w siemieniu lnianym nie próbowałam :) A bombę witaminową kiedyś miałam i za bardzo efektów po niej nie było, ale też im nie zaszkodziła paznokciom :)

      Usuń
    2. Kąpiel w "glutku" to naprawdę świetna sprawa. Spróbuj koniecznie. :) Bombę stosuję przede wszystkim jako podkład pod lakiery kolorowe. Fajnie też wzmocnił mi paznokcie, ale niestety na rozdwojenia jest zbyt słaby (co prawda zdarza mi się rzadko, ale zdarza się). Najlepsza i tak jest suplementacja...

      Usuń
    3. u mnie suplementacja najczęściej prowadzi do częstych przeziębień zamiast wzmocnienia czegokolwiek :( jedynie jakieś cenne składniki mogę przemycić w jedzeniu :( Wiem, dziwna jestem, nawet mąż mi to mówi

      Usuń
    4. To rzeczywiście problem... A stosowałaś "gotowe" suplementy (tzn. w tabletkach, kapsułkach) czy piłaś herbatki (skrzypokrzywa sypana), siemię lniane albo drożdże?

      Usuń
    5. tak stosowałam gotowe suplementy, do picia raczej też nie bo dziwne wynalazki powodują u mnie odruch wymiotny :) np. tego glutka z siemienia lnianego bym w życiu nie wypiła :(

      Usuń
  7. Ciekawi mnie ta odżywka Herome, bo efekt u Ciebie jest świetny. Ale najpierw rozejrzę się po stacjonarnych sklepach, może znajdę jakąś dobrą odżywkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z takich dostepnych stacjonarnie dobre mogą być Sally Hansen, z tego, co czytałam na blogach to ich produkty są całkiem niezłe :)

      Usuń
  8. Sally Hansen u mnie góruje - odżywka, skórki i top coat :)
    Zmywacz też bezacetonowy musi być :)
    Wcieram też masło shea lub kakaowe ... daje świetne nawilżenie i pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. top coatu z Sally Hansen bym też chętnie spróbowała, bo ma dobre opinie :)

      Usuń
  9. mi się wydaje,że z miesiąca na miesiąc coraz gorzej dbam o paznokcie;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu trzeba niestety systematyczności :(

      Usuń
  10. kilka produktów bardzo mnie zaciekawiło:) a dobry zmywacz to podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. również mam Top Coat z Inglota, u mnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie ani nie przyśpieszał wysychania, a wprost przeciwnie je wydłużał :( ani nie przedłużał trwałości, bo często mam kontakt z wodą i tego niestety nie wytrzymał :(

      Usuń
  12. a ja się właśnie zastanawiam, czy wybrać jakiś olejek czy sławne Regenerum. Po tylu opiniach pozytywnych kupię pewnie to drugie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają bardzo podobne składy, oba oparte są na olejkach :)

      Usuń
  13. Uwielbiam ten szklany pilniczek. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Żel do usuwania skórek z SH to produkt u mnie niezastąpiony. Jest niezwykle skuteczny i tani. SV miałam i niestety u mnie bardzo ściągał emalie, co go dyskwalifikuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie ściąga ale muszę go dokładnie nałożyć :)

      Usuń
  15. Nigdy jeszcze nie spiłowałam paznokci zamiast obcinania. Zawsze robię to po kąpieli. Używam też metalowego pilniczka, gdy nierówno przytnę cążkami. Z tego, co widzę to wszystko robię nie tak, a moja paznokcie są zdrowe i twarde jak skała. Nigdy mi się nie rozdwajały. Nie wiem skąd ten fenomen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to masz szczęście :) Ja kiedyś tak robiłam i zawsze miałam porozdwajane :(

      Usuń
  16. Muszę w końcu zainwestować w szklany pilniczek i Seche Vite

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj koniecznie :) niedługo napisze więcej o SV, bo mały minus ma, ale jak dla mnie i tak jest najlepszy pod względem przyspieszania wysychania lakieru :)

      Usuń
    2. oj ja też, nigdy jeszcze nie miałam szklanego

      Usuń
  17. Żadnego z tych produktów nie stosuję :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiałam ten zmywacz z Donegala, szkoda, że nigdzie nie mogę dorwać kolejnej buteleczki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście dostępnością nie grzeszy :( w moim mieście tez nie ma i muszę zawsze jechać do sąsiedniego aby go kupić :(

      Usuń
  19. Stosuję się do wielu zaleceń, a moje paznokcie słabiutkie.... Chyba muszę zacząć łykać jakieś suplementy....

    OdpowiedzUsuń
  20. Posiadam ten preparat z Sally Hansen i bardzo go sobie chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mam ten szklany pilnik i bardzo mi przypadł do gustu. Piłowanie wreszcie stało się przyjemnością, nie tylko koniecznością.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja oprócz różnych specyfików nakładanych na paznokcie, skórki i całe dłonie dbam tez o odpowiednią dietę :) ważne jeśli mamy słabsze paznokcie i chcemy je wzmocnić;) więcej w tym temacie u mnie http://revelvisage.blogspot.com/2014/01/zdrowe-paznokcie.html :)
    Jeśli zaś chodzi o pilniki szklane, ważne jest to aby piłować nimi paznokcie w jedną stronę- tak bynajmniej mnie uczyli :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za polecenie artykułu :) Ja muszę właśnie cenne substancje dostarczać w diecie, bo mój organizm źle reaguje na suplementy :( A co do piłowania to właśnie tak robię, ze piłuję tylko w jedną stronę, tylko zapomniałam tego napisać w notce :) chyba uznałam to już za oczywistą sprawę :)

      Usuń
  23. Też musiałabym zabrać się za konkretną pielęgnację:) Niby wszystko jest, a jednak systematyczności w używaniu jak nie było tak nie ma..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. systematyczność jest najważniejsza własnie, często sama się zmuszam aby nałożyć np. olej

      Usuń
  24. O tak odżywki i wszelkie podkłady pod mega kolorowe lakiery są obowiązkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. musze wkoncu kupic sobie taki szklany pilniczek

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę się przyjrzeć Twoim zmywaczom ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój sekret na długie i mocne paznokcie to odżywka SOS Sally Hansen (lekko różowa). Tak w ogóle masz świetnego bloga! Zapraszam też do mnie (piszę o paznokciach) - http://akcjamanikuracja.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...