niedziela, 9 marca 2014

Kosmetyki rosyjskie - czy warto?

Witajcie! Dzisiaj postaram się Wam odpowiedzieć na pytanie, czy warto kupować rosyjskie kosmetyki? Na jakie szczegóły powinno się zwracać uwagę? Ponieważ są to głównie produkty, które możemy kupić prawie tylko przez internet, więc nie mamy do dyspozycji testerów do obwąchania i obmacania. Jesteśmy głównie zdani na opinie w internecie albo kupno w ciemno, bo np opakowanie nas zachęciło. Na poniższym zdjęciu znajdują się wszystkie moje kosmetyki rosyjskie - część z nich jest używana, część sanowi zapasy, a część nawet już się zużyła (zdjęcie robiłam już dawno) :)  Dziś opowiem Wam o moich spostrzeżeniach co do wyboru kosmetyków a także postaram się odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule, zapraszam :)


Ile razy miałyście tak, że czytacie jakąś recenzję na n-tym blogu, która przedstawia super kosmetyk? Wtedy od razu włącza się mechanizm zakodowania i przy kolejnych zakupach się na niego kusimy. Ale czy sprawdziliśmy najpierw profil kosmetyczny osoby u której się sprawdził? Mało chyba jest osób zwracających na to uwagę, a może to być kluczowe, bo niekoniecznie jej hit będzie też działał tak na nas. Kobiety są chyba szczególnie podatne na kuszenie kosmetykami do włosów, a wiadomo, że wśród rosyjskich hitów tego nie brakuje :) Podam Wam mój przykład czarnej maski Marokańskiej Planeta Organica - hitu na wielu blogach, przez co własnie i ja zapragnęłam ją mieć. I co? Okazało się, że moim włosom jakoś chyba nie służy, bo końcówki zamiast miękkie są szorstkie :( Podobnie było z serum zwężającym pory Organic Therapy. Pamiętam, że przed zakupem przeczytałam jedną pozytywną oczywiście recenzje, a potem przeżyłam małe rozczarowanie. Wiem, ze nie we wszystkich sytuacjach da się zapanować nad naszym chciejstwem, ale kosmetyki rosyjskie, nawet kupowane pod wpływem pozytywnych opinii innych powinny być dobrane pod nasz typ urody. Oczywiście możliwe jest też, że nawet wtedy, kiedy wydaje nam się, że zgrałyśmy nasz typ z inną osobą, to przeżyjemy małe rozczarowanie. No cóż każda z nas jest inna, nawet niewielka różnica może mieć znaczenie. Tak czy inaczej zwracajmy na to uwagę, bo zmniejsza to prawdopodobieństwo niezadowolenia z zakupów.

Kolejną sprawą, jak dla mnie ważną jest strach prze zmianą składu, co miało już miejsce w przypadku włosowych specjałów Natura Siberica. U mnie w momencie zakupów włącza się coś takiego, co każe mi kupować kosmetyki na zapas, właśnie w strachu przed zmianą składu, wycofaniem. Nie wiem, czy też tak macie, ale ostatnio mam ogromne pragnienia nakupowania czegoś, bo może za pół roku już tego nie być. A wiadomo, że jak coś leży w zapasach, a nowe chciejstwa kuszą, to może sobie tam czekać aż się przeterminuje, więc zakupy z głową i naszymi aktualnymi potrzebami :)

Nie można się też zrażać niezadowoleniem z pojedynczego zakupionego produktu. To wcale nie oznacza, że inne są też nie bardzo.


Wracając do kupowania kosmetyków rosyjskich, czy warto? Moim zdaniem tak, ale musimy pamiętać o właściwym dobraniu kosmetyku. Nie można polegać głównie na tym, że jeśli coś u większości się spisało, to będzie też i tak u nas. Wiem, że miano hitu blogosfery i wizażu nakręca w nas niesamowicie chęć spróbowania, ale czasem warto się powstrzymać (co nie jest łatwe) i kupić coś, co nam posłuży, a nie kolejny n-ty szampon, który po kilku użyciach będzie stał i zbierał kurz w łazience. Z wszystkich kosmetyków rosyjskich, które posiadam większość bardzo dobrze się sprawdziła. Myślę, że ciężko byłoby mi znaleźć w drogerii produkty o takich składach i podobnym działaniu. Kosmetyki rosyjskie bogate są przede wszystkim w ekstrakty roślinne i mineralne, które w drogeryjnych produktach albo pojawiają się w mikroskopijnej ilości albo też nie ma ich wcale. Na pewno odmienne pod tym względem są kosmetyki do włosów, szczególnie szampony - wśród rosyjskich łatwo można znaleźć taki bez SLS, z łagodnym środkiem myjącym, który nie wysusza włosów przy codziennym stosowaniu, czego w drogerii ze świecą szukać. Warte uwagi są też odzywki do włosów i maski. Sporą różnicę znajdziemy też w peelingach, a glinki naturalne są godne polecenia. Wszystko oczywiście trzeba dobierać pod nasz własny typ urody, potrzeby skóry i włosów :) Jeśli miałabym wybierać kosmetyki rosyjskie, czy niemieckie, to bez wahania wybrałabym te pierwsze :)

A jak to jest u Was? Próbowaliście już rosyjskich kosmetyków? Warto?
A może znacie jakieś punkty w Polsce, gdzie można je kupić stacjonarnie? Jeśli tak, to dajcie namiary w komentarzach może komuś się przyda :)

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

71 komentarzy:

  1. Zdecydowanie masz rację nie raz nasze chciejstwo jest silniejsze od nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja staram się z tym walczyć, nawet wczoraj opanowałam się i nic nie kupiłam w sklepach internetowych, mimo że większość sklepów kusiła darmowa dostawą :) Obkupiłam za to córeczkę, co by gotówka się portfela nie trzymała :)

      Usuń
    2. Ja się staram kupować raz, a dobrze:) od razu robię jedno większe zamówienie, najczęściej na naturabazar.pl kosmetyki rosyjskie bo tak jakoś mi najtaniej wychodzi.
      Ale główna moja zasada to właśnie robić zakupy raz, a dobrze. A nie co chwilę dokupować.

      Usuń
  2. Ależ masz rosyjski arsenał włosowy. Jestem pod wrażeniem :)
    Ja jeszcze nie używałam nic z tej części świata, wygrana maska u Ciebie będzie pierwsza.
    Czytałam na jakimś blogu, że w Warszawie na stacji Śródmieście, można kupić rosyjskie kosmetyki stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest już kilka sklepów w W-wie, gdzie można dostać rosyjskie kosmetyki stacjonarnie, nie wiedziałam o tym sklepie na stacji śródmieście, a że bywam tam od czasu do czasu to może kiedyś zajrzę :)

      Usuń
    2. cieszę się Magdaleno, że dzięki mnie poznasz coś rosyjskiego :) mam nadzieję, że maska się sprawdzi :) jutro postaram się ją wysłać :)

      Usuń
    3. Dziękuję :) Już się jej doczekać nie mogę, ale jakby co, to z wysyłką się nie spieszy.

      Usuń
  3. Brakowało mi takiego wpisu w blogosferze. :) Osobiście uważam, że warto jest spróbować kosmetyki rosyjskie. Mają dużo lepsze składy niż te "zachodnie". Ich "minusem" jest to, że potrzebują często trochę czasu żeby zadziałać. Dlatego jeżeli ktoś chce na włosach osiągnąć efekt jak z reklamy już-teraz-zaraz-natychmiast to lepiej niech sięgnie po zwykłe drogeryjne kosmetyki naładowane silikonami... Świetnie, że napisałaś o zgraniu się profilu urodowego. Nie wiem czemu spora część osób to ignoruje.

    PS Stacjonarnie kosmetyki rosyjskie można kupić w Zielonej Mydlarni w Katowicach na ul. Wawelskiej. Sklep został otwarty dopiero niedawno, więc ma wciąż wąski asortyment, ale na pewno będą się rozwijać. Można tam znaleźć szampony, maski i balsamy do włosów z Planeta Organica. Oprócz tego są oczywiście produkty nie-rosyjskie (Organique, Sylveco, Bomb Cosmetic, Yankee Candle).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się po rosyjskich kosmetykach nie ma takiego efektu od razu, jak po silikonach drogeryjnych. Ale coś za coś :) Ja wolę naturalną pielęgnację :)

      Jak dużo punktów stacjonarnych polecicie, to zbiorę je i edytuję post aby osoby zainteresowane mogły sie zapoznać :) W moim mieście niestety jeszcze takiego sklepu nie ma albo o nim nie wiem :)

      Usuń
    2. Również wolę naturalną pielęgnację i wolę poczekać na efekty, które będą trwałe, a silikony ograniczam. :)

      Zapomniałam... Rosyjskie kosmetyki można kupić jeszcze w Mydlarni Skarby Świata Całego w Rybniku i Raciborzu (+ mają sklep internetowy).

      Usuń
  4. Ja ostatnio kupiłam maskę drożdżową Babuszki Agafii w osiedlowej drogeryjce. :) jeszcze nie używałam, czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem jest tak, że właśnie niektórzy przypadkiem znajdują te kosmetyki w małych niepozornych sklepach stacjonarnych :)

      Usuń
  5. Ja po pół roku intensywnego kupowania praktycznie wszystkiego co było zachwalane na innych blogach - wreszcie zmądrzałam :)
    Teraz kupuję rozważniej (nie dotyczy to rzadkich wizyt w DM....) i dużo mniej, staram się zużyć zapasy. Poza tym zauważyłam, że rosyjskie kosmetyki nie służą mi aż tak świetnie jak innym dziewczynom, ale niestety nie raz uległam ich pięknym opakowaniom ;)

    P.S.
    U mnie też maska marokańska z Planeta Organica się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opakowania kusza a nie raz okazuje się taki kosmetyk przysłowiowym "kotem w pięknym worku"

      Usuń
  6. Masz super rosyjską kolekcję :)
    Ja też lubię rosyjskie kosmetyki, głównie te do włosów. Tutaj jak z każdym kosmetykiem - trzeba dopasować do swoich potrzeb i preferencji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, chociaż czasem zakup tak kusi, że nie sposób :)

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię kosmetyki rosyjskie i tylko jedne odzywka do włosów okazała się być średniawa, z pozostałych moich rosyjskich cudeniek jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też większość się sprawdziła, a kilka nawet zasłużyły na miano hitu :) Niewypały mogłabym policzyć na palcach jednej dłoni :)

      Usuń
  8. Ja zbyt mało rosyjskich kosmetyków używałam żeby stwierdzić czy warto, czy nie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najważniejsze żeby się sprawdzały :)

      Usuń
  9. Ja jeszcze nie miałam, ale to na pewno się zmieni w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham te kosmetyki :) Do tej pory wszystkie się spisały ! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow spora ta Twoja kolekcja ;) Pozazdrościć.
    Lubię rosyjskie kosmetyki do włosów, tych do twarzy JESZCZE nie używałam ;D Chyba będę musiała zrobić jakies małe zamówienie

    zapraszam do mnie ;) http://blog-amandy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktualnie mam ochotę na kilka masek w saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te saszetkowe sa bardzo fajnym pomysłem :) do tego sa tanie :)

      Usuń
  13. Ja już miałam kilka i tylko jedna maseczka do twarzy mi zrobiła kuku (po dość długim stosowaniu bez efektów specjalnych) także na pewno się tym nie przejmę i znowu coś kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze żadnego rosyjskiego kosmetyku, ale wystarczy popatrzeć na składy i uznać, że warto ;) Na pewno w przyszłości zrobię jakieś porządne zakupy właśnie tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam trochę kosmetyków rosyjskich, szczególnie lubię szampony do włosów i glinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo polubiłam większość tych kosmetyków i na pewno będę nadal kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odkąd poznała te kosmetyki- uzywam tylko ich :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow nieźle już po testowałaś ;) Kuszą mnie a jakże i planuje się obkupić, ale najpierw poszukać, mam fajny zielarki jakie perełki można wynaleść...

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedyś może się skuszę na jakieś rosyjskie kosmetyki :))

    OdpowiedzUsuń
  20. niestety nie posiadam jeszcze żadnych rosyjskich kosmetyków, ale po przeczytaniu Twoich postów dot.tych właśnie kosmetyków na pewno to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  21. próbowałam kilka i były super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jeżeli chodzi o kosmetyki rosyjskie to dopiero zaczynam ich przygodę z maseczką od babci agafii , dostałam ją w gratisie do zakupów w bioemie, zobaczymy jak się spisze; )

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kosmetyki rosyjskie. Jak dotąd żaden mnie nie zawiódł :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaka kolekcja ;o niestety jeszcze nie miałam przyjemności och używać ;(

    OdpowiedzUsuń
  25. ja nie próbowałam jeszcze żadnego rosyjskiego kosmetyku:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ładna kolekcja :) Ja się skusiłam dotąd tylko na szampon prowansalski i nie żałuję. Gdyby udało mi się trafić coś stacjonarnie na pewno szybciej bym się skusiła, przy zakupach internetowych za dużo się analizuje w moim przypadku ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. wow ile tego ;) ja nigdy nie uzywalam zadnego rosyjskiego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na razie z rosyjskich kosmetyków miałam glinki. Oczywiście wybierałam je pod kątem mojej cery i spisały się wspaniale. Mam na wishliście jeszcze kilka produktów do włosów i masło do ciała, ale najpierw muszą trochę stopnieć zapasy ;) Jeśli chodzi o kupowanie hitów blogosfery, to zawsze staram się dowiedzieć jaką dana osoba ma cerę czy włosy, a potem patrzę na skład czy nie ma w nim czegoś, co mi może zaszkodzić. Ostatecznie i tak wszystko okazuje się w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam tylko rosyjski balsam do włosów, ale spodobał mi się :))

    OdpowiedzUsuń
  30. mnie kosmetyki rosyjskie ostatnio zawodzą i wcale nie są takie łoł jak się wydaje

    w Krakowie są dostępne stacjonarnie

    OdpowiedzUsuń
  31. wooow ale masz zapasik :) Ale i ja mam kilka w swojej kolekcji i na razie jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oczywiste, że jak zobaczyłam u innych blogerek rosyjskie kosmetyki to od razu chciałam coś mieć :) póki co żaden produkt mnie nie rozczarował :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgadzam się w pełni z tym co napisałaś. Jeśli dany produkt mnie zainteresuje dzięki pozytywnej opinii zawsze czytam coś więcej na jego temat - do czego jest przeznaczony, jakie wg. producenta ma mieć właściwości itd. Robię tak z każdym kosmetykiem, który kupuję i dzięki temu nie trafiam na buble :) A kosmetyki rosyjskie miałam dotychczas trzy i ze wszystkich jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. a ja wole 100razy bardziej niemieckie

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam już kilka rosyjskich produktów i jak na razie trafiłam tylko na jeden, który się u mnie nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Masz rację, że kosmetyki należy dobierać do potrzeb swojej skóry czy włosów ale dotyczy to wszystkich kosmetyków, nie tylko rosyjskich. Jednak mimo starannego dobierania i tak można się rozczarować :)

    W moim przypadku czarna marokańska maska Planeta Organica sprawdziła się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. co trochę kupuje jakiś rosyjskie kosmetyk, jeden wypada lepiej, drugi gorzej ;)
    ja na szczęście część z nich mogę potestować z odlewek od koleżanek, a więc troche nieudanych zakupów mi odpada :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam kilka kosmetyków rosyjskich ale Twój arsenał powala. Uwielbia peeling, który też u Ciebie na spodzie widzę ale ja już go wykończyłam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kupuję rosyjskie kosmetyki od roku. Zdarza się że coś jest mniej odpowiednie ale całkowity bubel chyba jeszcze mi się nie trafił.Zresztą o ile mi coś mniej odpowiada to moja mama zużywa,więc nie mam problemu zalegającymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie szampony się nie sprawdziły - miałam kilka i jakoś bez szału. Już wiem, że duża ilość ziół nie dla moich włosów i skóry głowy. Ale kilka mnie dalej kusi - jestem o krok od zamówienia tego z efektem laminowania. Co do produktów do twarzy - niestety naciełam się na zmiany składów i niepełne składy na stronach sklepów.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wow! Pokaźna kolekcja Kochana :) To prawda, każda z nas ma inną cerę, włosy, ciało... różnią się też preferencje oraz zapotrzebowania więc kosmetyk idealnie pasujący koleżance, wcale nie musi nas zachwycić, ja zawsze uważnie czytam opisy i staram się dobierać produkty do typu i potrzeb skóry, włosów, ciała, dzięki temu rzadko, ale to naprawdę bardzo rzadko kiedy trafiam na tak zwane " bubelki " :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja bardzo dobrze wspominam glinki i serum ,natomiast szampon totalnie mnie rozczarował :(
    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja jak najbardziej polubiłam rosyjskie kosmetyki ale trafiłam na kilka takich które zupełnie nie przypadły mi do gustu tudzież okazały się totalna klapą ,mimo wszystko od czasu do czasu coś zamawiam , niestety nie mam ich jak kupować stacjonarnie

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja dopiero zaczynam "przygodę" z kosmetykami rosyjskimi. Jak na razie jestem z nich zadowolona i z tych, które już zakupiłam wszystkie się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  45. ja musze spróbować balsamu na propolisie co tak wszyscy zachwalają :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie stosowałam takich kosmetyków, jedynie miałam kiedyś chińskie kosmetyki produkowane na rynek rosyjski i powiem, że były doskonałe :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja niestety nie miałam jeszcze okazji używania rosyjskich kosmetyków.. ale kiedyś nadejdzie TEN dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  48. ja wlasnie nie mialam jeszcze mozliwosci wyprobowania rosyjskich dobroci na sobie, ale rosyjskie zamowienie jest coraz blizej ;D
    najgorsze jest to ze nie mozna ich dostac stacjonarnie, a jak juz mozna to nie tam gdzie by sie tego chcialo ;D

    OdpowiedzUsuń
  49. Moim hitem jeśli chodzi o kosmetyki rosyjskie jest masło do ciała Organic Therapy. Cudownie nawilża, pięknie pachnie i jest bardzo wydajne:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Skusiłam się jedynie na szampon do włosów zniszczonych Aleppo z Natura Organica. Na całe szczęście okazał się strzałem w dziesiątkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Moim zdaniem warto. Ja co prawda dopiero rozpoczynam moją przygodę z rosyjskimi produktami, ale już z moim niewielkim doświadczeniem mogę powiedzieć, że na pewno nie są to pieniądze wyrzucone w błoto.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja bardzo polubiłam się z rosyjskimi szamponami, teraz powoli poznaję inne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Byłam właśnie tak skuszona propolisowymi szamponami Pervoe Reshenie. Niestety, okazały się dla mnie za ciężkie i musiałam zrezygnować po jednej butelce. Za to inne kosmetyki tej firmy współpracują ze mną bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  54. Hej :) Dla mnie kosmetyki rosyjskie to wielki odkrycie sprzed lat... Gdyby ktoś był zainteresowany moimi rosyjskimi ulubieńcami to zapraszam :) Wybrałam same rarytasy! :)

    http://urodowyswiatmagdaleny.blogspot.com/2014/07/kalina-sklep-z-naturalnymi-kosmetykami.html

    OdpowiedzUsuń
  55. Wszystkim, którzy nie znają kosmetyków rosyjskich polecam ten artykuł http://www.goodies.pl/blog/love2mix-czyli-jak-zakochac-sie-w-kosmetykach-rosyjskich/.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja kupuję kosmetyki stacjonarnie w Gdyni na Placu Górnośląskim

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...