czwartek, 4 sierpnia 2016

Płyny micelarne Garnier - wersja z olejkiem arganowym oraz wersja 3 w 1 dla skóry wrażliwej - który lepszy?

Witajcie! Demakijaż to podstawa naszej pielęgnacji twarzy. Ja nie wyobrażam sobie pójść spać z choćby odrobiną pudru. Jak wiecie w tej kwestii moim niezaprzeczalnym ulubieńcem jest płyn micelarny Garnier w wersji dla skóry wrażliwej, czyli ten z różowym korkiem :) Towarzyszy mi już od prawie dwóch lat. Kiedy kończę jedno opakowanie, kupuję następne :) Jednak jakiś czas temu pojawiła się nowość marki Granier - płyn micelarny z olejkiem. Los chciał, że zawsze trafiałam na jego pozytywne recenzje, więc postanowiłam wypróbować to "cudo". Co wyszło z tej przygody? Przelotny romans, czy nowa wielka miłość? 


Płyn micelarny 3 w 1 dla skóry wrażliwej 
Jeśli chodzi o wersję różową dla skóry wrażliwej, to jej dokładną recenzję mogliście przeczytać TUTAJ. Jak dla mnie to idealny płyn micelarny. Przede wszystkim nie szczypie w oczy i skutecznie radzi sobie ze zmyciem makijażu, nawet cięższego smoky. Nie muszę zbytnio trzeć skóry aby pozbyć się maskary. Płyn doskonale radzi sobie też ze zmyciem koreańskich kremów BB, z którymi niektóre płyny tego typu mają spory problem. Jeśli sięgam po ten płyn micelarny mam pewność, że pozbędę się w całości makijażu z twarzy i oczu, a to wszystko bez jakiegokolwiek podrażnienia, czy przesuszenia. Kosmetyk dobrze koi zmęczone oczy. Jest praktycznie pozbawiony zapachu, nie zawiera silikonów, alkoholu, parafiny itp. Nie pozostawia lepkiej warstwy po użyciu. Nie zapycha mojej skory i przyczynia się do powstawania niedoskonałości. 

INCI: Aqua/Water, Hexylene Glycol, Glycerin, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Poloxamer 184, Polyaminopropyl Biguanide (B162919/4).

Płyn micelarny z olejkiem arganowym
To typ płynu dwufazowego. Jest dość mocno perfumowany, jedni go za to chwalą, inni nie. Jak dla mnie mógłby być mniej zapachowy, bo substancja perfumująca w nim użyta nie jest chyba zbyt delikatna dla oczu i czasem spojówka może nas zapiec. Przed użyciem należy go wstrząsnąć, aby obie fazy mogły się połączyć. Najbardziej wkurza mnie przy tym to, że płyn dość szybko się rozwarstwia i kiedy chcemy znów nalać go na kolejny płatek, to znów musimy zamykać butelkę i znów trząsać... Płyn bardzo dobrze radzi sobie ze zmyciem całego, nawet wodoodpornego makijażu. Również koreańskie kremy BB, czy cięższe maskary nie stanowią dla niego problemu.  Jednak ten kosmetyk nie jest zbyt delikatny dla naszych spojówek. W szczególności jeśli używamy go do zmycia makijażu ze zmęczonych, pragnących ukojenia oczu. Tutaj nie ma mowy o łagodzeniu, a wręcz przeciwnie czasem może nawet zapiec, czy spowodować widzenie przez mgłę :( Jak dla mnie to przekreśla naszą dalszą znajomość i kiedy zużyję resztę, to z pewnością nie kupię kolejnego opakowania :( Wersja z olejkiem, podobnie jak różowa nie zapycha mojej skóry, nie przesusza, mimo, że tutaj w składzie jednak silikony znajdziemy. Po użyciu pozostawia nieco lepką i napiętą skórę. Na pewno nie polecałabym go dla wrażliwych oczu. 

INCI: Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Argania Spinosa Oil/Argania Spinosa Kernel Oil, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, CI 60725/Violet 2, Decyl Glucoside, Dipotassium Phosphate, Disodium EDTA, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Geraniol, Haematococcus Pluvialis/ Haematococcus Pluvialis Extract, Hexylene Glycol, Limonene, Linalool, Pentaerythrityl Tetra- Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Polyaminopropyl Biguanide, Potassium Phosphate, Sodium Chloride, Parfum/Fragrance (F.I.L. B176670/1).


Podsumowując dla mnie nadal najlepszym płynem micelarnym pozostaje ten dla skóry wrażliwej z różowym korkiem :) Wersja z olejkami może jest równie skuteczna w usuwaniu makijażu, jednak nie jest tak łagodna dla oczu, jak mój różowy ulubieniec. Wydajność obu płynów jest podobna. Ja nadal postanę wierna wersji dla skóry wrażliwej, a płynu z olejkiem niestety więcej nie kupię. 

Płyn micelarny dla skóry wrażliwej 3 w 1 kosztuje około 19 zł, ale najlepiej kupować go w promocji za około 11-12 zł. Wersja z olejkami to koszt około 21 zł w cenie regularnej, w promocji można ją dostać za około 14-15 zł. 

Znacie te płyny? Co o nich sądzicie? Jaki jest wasz ulubiony sposób na demakijaż? Może polecacie jakiś inny, skuteczny płyn micelarny? :)

Pozdrawiam,
sarinacosmetics :)

19 komentarzy:

  1. Ja wersji zielonej oraz tej z olejkami nie miałam, ale wersję różową uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam zieloną bardzo fajna, moja mieszana cera bardzo ją polubiła ;) Różową aktualnie używam też i jest fajna. Z olejkiem nie miałam, ale nie wiem czy się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam zieloną wersję i uwielbiam :)

      Usuń
    2. a ja zielonej jeszcze nie miałam, oj kusicie :)

      Usuń
  3. Czyli tak samo jak ja, pozostaję wierna różowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedną z wersji znam, tą starszą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam wersję różową, najpierw zdradziłam ją z micelem z Biedronki, później z dwiema półlitrowymi butlami z Green Pharmacy. Chyba wrócę z podkulonym ogonem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam oba, teraz mam wersję z olejkiem i jestem bardzo zadowolona, nic mnie nie szczypie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tej nowości, ale płyn z różowym korkiem znam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa byłam tej wersji z olejkiem, ale skoro piszesz że może powodować "mgłę" na oczach to jednak podziękuję. Nie znoszę takiego uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciągle się waham nad wersją z olejkiem, ale skoro może podrażnić oczy... Hmmm, w sumie dwufazówek też nie lubię, a to chyba jest coś w tym typie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, trzeba trząsać i trząsać co chwilę ;P

      Usuń
  10. różowy już miałam, teraz zamierzam wypróbować dwufazowy, bo lepiej sprawdzi się przy makijażu wodoodpornym jak sama piszesz, używam takiego tuszu

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie miałam żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam oba, ale jeszcze nie porównywałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie różowy micel to najlepszy produkt od Garnier. Mam, kocham i chyba nigdy nie opuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten z różową zakrętką :) Odkąd go używam, mam ładniejszą buźkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej mojej buzi odpowiada zielona wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Różowej wersji używam, odkąd tylko weszła na rynek. Ostatnio kupiłam ten z olejkiem i zakochałam się.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość - dziękuję :) Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić, że czytam każdy napisany komentarz. W wolnym czasie zajrzę też na Twój blog :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...